Zapad-2025. Putin i Łukaszenka zaatakują przesmyk suwalski?
Według doniesień "The Sun" Rosja może zaatakować przesmyk suwalski. - Jest to kolejny element wojny psychologicznej - komentował w TOK FM prof. Daniel Boćkowski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie cele mają rosyjsko-białoruskie ćwiczenia Zapad-2025?
- Dlaczego przesmyk suwalski jest strategicznym punktem dla Rosji?
- Co mówi ekspert o możliwościach wojskowych w przesmyku suwalskim?
- Czy można się spodziewać kolejnych rosyjskich prowokacji w Polsce?
12 września rozpoczną się rosyjsko-białoruskie ćwiczenia wojskowe Zapad-2025. Będą one odbywać się niedaleko polskiej granicy - na Białorusi, a także w obwodzie królewieckim.
- To są ćwiczenia, które mają pokazać przede wszystkim jedno, że Federacja Rosyjska pomimo toczonej wojny jest zdolna do operacji zaczepno-obronnych. I co dwa lata - kiedy odbywał się Zapad, kluczem nie były same manewry, ale cała otoczka propagandowa. To ona była wymierzona w Europę, Zapad wzmacniał ten sygnał - mówił w "TOK 360” prof. Daniel Boćkowski, ekspert od bezpieczeństwa międzynarodowego z Uniwersytetu w Białymstoku.
Rosja szykuje inwazję na Polskę? Chodzi o przesmyk suwalski
Według informacji brytyjskiego dziennika "The Sun" Władimir Putin może podjąć próbę zajęcia przesmyku suwalskiego. To około 100-kilometrowy pas ziemi między Polską a Litwą, który miałby odciąć kraje bałtyckie od pomocy NATO.
Jednak zdaniem rozmówcy Filipa Kekusza jeśli rosyjski atak miałby być skuteczny, to nie mógłby być przeprowadzony przez Suwalszczyznę. Bo to teren, gdzie pełno jest jezior, pagórków, czy wąwozów.
- To jest miejsce, gdzie po prostu można wybić wojska, które nacierają. One mogą iść potencjalnie górą, dużo dłuższymi odcinkami przez Litwę. Ale znowu - nikt normalny nie będzie robił takiego korytarza jeżeli obok będzie miał wojska NATO-wskie. Więc jest to kolejny element wojny psychologicznej. Straszenia, że Rosja zaatakuje - stwierdził prof. Boćkowski. Dlatego - zdaniem eksperta - taki scenariusz jest mało prawdopodobny, "jeśli chodzi o logistykę i możliwości, ale bardzo dobrze działa jeżeli chodzi o propagandę w mediach".
Rosja szykuje dalsze prowokacje na terenie Polski? "Oczywiście"
Ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego uważa, że do piątku można się spodziewać dalszych prowokacji na terenie Polski. - Niczego nie można wykluczyć. Pamiętajmy o tym, że wraz z Zapadem mamy nasiloną liczbę ataków na Ukrainę. Wraz z atakami drony coraz częściej u nas spadają. Mamy nasilone działania białoruskie na naszej granicy, masę działań zagłuszających. Mamy groźby, które w naszą stronę kieruje Federacja Rosyjska. Więc nie wykluczam jakichś prób działań. Ewentualne nie wykluczam też jakichś dużych działań zastraszania w internecie, które mają pokazać, że do niczego nie jesteśmy gotowi. Rosja może sobie pozwolić na wszystko - podsumował gość TOK FM.