,
Obserwuj
Polityka

"Wielka ofensywa" Morawieckiego. "Pytanie, dlaczego robi to teraz"

4 min. czytania
04.04.2026 08:13

- Moje pytanie brzmi, gdzie to zmierza, a drugie - dlaczego Morawiecki robi to teraz. Co spowodowało, że postanowił: Wielki Tydzień będzie tygodniem jego wielkiej ofensywy - mówił w podcaście "Dzieje się" Andrzej Bobiński z Polityki Insight. Według dziennikarki TOK FM Karoliny Lewickiej, choć były premier wyraźnie buduje swoją pozycję, to nie doprowadzi to do jego wyrzucenia z PiS, bo "nikomu się to nie opłaca".

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl
  • W podcaście "Dzieje się" publicyści analizowali ostatnie ruchy Mateusza Morawieckiego;
  • Zdaniem Andrzeja Bobińskiego z Polityki Insight były premier prowadzi "ryzykowną operację";
  • Co będzie jej efektem? "Prezes PiS boi się kolejnej prawicowej partii, dlatego nie zdecyduje się na wykluczenie Morawieckiego" - oceniała Karolina Lewicka z TOK FM. 

- Ten tydzień należał do Mateusza Morawieckiego - oceniła Karolina Lewicka w najnowszym odcinku podcastu "Dzieje się". - Był wywiad dla Wirtualnej Polski, była wypracowana kolejna strategia przez Zespół Pracy dla Polski prowadzony przez Morawieckiego i przez dwa dni dużo się działo w związku z tym. Wreszcie debata z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem - wyliczała. Były premier i obecny wicepremier spotkali się w podrzeszowskiej Jasionce podczas Europejskiego Forum Rolniczego.

Dziennikarka TOK FM wskazała na - jej zdaniem - najważniejsze wątki dyskusji.

- Morawiecki w rozmowie o poprawionym przez PSL prezydenckim projekcie w sprawie SAFE zadeklarował, że nawet jeżeli koalicja rządząca będzie głosowała przeciw, to "my zagłosujemy za" - wspomniała. Jak od razu przypomniała "niezbyt długo się ta narracja utrzymała". - Natychmiast wyskoczył Przemysław Czarnek, który podparł się najważniejszym autorytetem, czyli Jarosławem Kaczyńskim i powiedział, że w żadnym wypadku nie będą popierać żadnego PSL-owskiego SAFE - zauważyła.

- Druga interesująca rzecz to wypowiedź Morawieckiego dotycząca limitu kadencji w samorządach. Jak wiemy, PSL bardzo chce, żeby on został zniesiony i przekonał do tego Donalda Tuska, częściowo także Lewicę - powiedziała prowadząca "Wywiad Polityczny" w TOK FM. Wspomniała też w tym kontekście, że "Morawiecki w czasie debaty powiedział, że nie głosował w sprawie dwukadencyjności, bo wtedy nie był posłem i że jego zdaniem są wątpliwości konstytucyjne, a po drugie ludzie powinni wybierać". 

Jednocześnie Lewicka zwróciła uwagę na potencjalną szansę porozumienia się w tej sprawie z PiS. Jak tłumaczyła, politycy tej partii, widząc słabsze sondaże i myśląc o wyborach w 2027 roku, obawiają się konkurencji ze strony popularnych samorządowców. Chodzi o prezydentów miast czy burmistrzów, którzy przez limit kadencji nie będą mogli dalej rządzić po 2029 roku. Mogą więc zdecydować się na start do Sejmu i zdobyć więcej głosów niż mniej rozpoznawalni posłowie PiS. - Słyszę, że PiS byłoby w stanie poprzeć zniesienie limitów kadencji, a nawet że Karol Nawrocki mógłby taką ustawę podpisać - przekazała.

Redakcja poleca

Morawiecki gra na ambicjach Kosiniaka-Kamysza?

Dziennikarka wskazała też na "wymianę uprzejmości między Morawieckim a Kosiniakiem-Kamyszem". - Morawiecki sugerował, iż Kosiniak-Kamysz będąc koalicjantem nie ma tak naprawdę mocy sprawczej, bo o wszystkim decyduje Tusk. Kosiniak-Kamysz mu się odgryzł mówiąc, że u niego ogon kręcił psem. Na co z kolei Morawiecki odpowiedział, że Kosiniak-Kamysz może takich słów używać, ale teraz jest u nich tak jak w 1947 roku podczas wyborów do Sejmu Ustawodawczego. Czytaj: urna wyborcza to szkatułka:  "głosujemy na Mikołajczyka, wyskakuje Gomułka, dzisiaj głosujemy na Kosiniaka, wyskakuje Tusk" - przypominała Lewicka.

Oceniła też, że to "granie na ambicji, że jesteś wicepremierem, ale tak naprawdę nic nie znaczysz", może mieć konkretny cel. Jaki? - To może jest opowieść o tym "a gdybyśmy razem coś zrobili, to byśmy wtedy byli równorzędnymi partnerami i miałbyś większą siłę polityczną" - skomentowała.

"Jeżeli Czarnkowi szłoby źle, to teraz by tego nie robił"

Andrzej Bobiński z Polityki Insight, także gość TOK FM, zwrócił uwagę, że w tym tygodniu pojawił się też sondaż SW Research dla "Rzeczpospolitej", w którym zapytano Polaków, czy gdyby Mateusz Morawiecki wraz ze swoimi zwolennikami wyszedł z PiS i założył własne ugrupowanie, rozważyliby głosowanie na taką partię. Odpowiedzi "tak" udzieliło 16,7 proc. ankietowanych, a "nie" odpowiedziało 61,6 proc. Zdania nie ma 21,7 proc. badanych.

Według publicysty w kontekście ostatniej aktywności Mateusza Morawieckiego na uwagę zasługuje też to, że w Telewizji Republika wystąpił poseł PiS Krzysztof Szczucki, zaliczany do frakcji harcerzy w PiS, czyli zwolenników byłego szefa rządu, gdzie skrytykował prezydenta Karola Nawrockiego za jego działania związane ze ślubowaniem wybranych przez Sejm nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dodajmy, że wcześniej w innych mediach powątpiewał, czy Przemysław Czarnek to najlepszy kandydat PiS na premiera. W środę został zawieszony w prawach członka partii.

- Za dużo przypadków. Moje pytanie brzmi, gdzie to zmierza, a drugie: dlaczego Morawiecki robi to teraz. Co spowodowało, że postanowił: Wielki Tydzień będzie tygodniem jego wielkiej ofensywy - zastanawiał się Bobiński. Jak ocenił przy tym, "jeżeli Czarnkowi szłoby źle, to Morawiecki teraz by tego nie robił". - Wydaje mi się, że on musi widzieć, że idzie jakiś wzrost poparcia dla PiS, więc postanowił wsadzić kij w mrowisko, żeby jednak zawalczyć, bo mógłby znaleźć się na marginesie - ocenił.

Redakcja poleca

Zdaniem Beaty Lubeckiej z Radia ZET, także gościni TOK FM, były premier "cały czas buduje swoją silną pozycję i chce pokazać, że ma jakąś sprawczość, żeby mobilizować ludzi, którzy na niego stawiają i gromadzą się wokół niego". - A to są młodzi i ambitni ludzie - podkreśliła.

Kaczyński "da mu po łapach"?

Co zrobi w tej sytuacji Jarosław Kaczyński? - Myślę, że jak Morawiecki za bardzo się wysforuje, to dostanie po łapach. Nie widać, żeby chciał spuścić z tonu - stwierdziła Lubecka.

Zdaniem Bobińskiego "ta operacja Morawieckiego jest ryzykowna" pod kątem jego ewentualnego wyrzucenia z partii. - Obie strony tego nie chcą, bo nikomu się to nie opłaca. Morawiecki chce czekać na emeryturę polityczną Kaczyńskiego i w pewnym momencie zawalczyć o przywództwo w PiS, a Kaczyński nie chce kolejnego ugrupowania po prawej stronie, które urwie mi kilka punktów procentowych - oceniła na koniec Karolina Lewicka.

Źródło: TOK FM