Co z polskimi obywatelami, których zatrzymał Izrael? "Wciąż dochodzą do siebie"
Izrael zatrzymał i deportował aktywistów Globalnej Flotylli Sumud, w tym dwoje polskich obywateli. - Skierowanie do prokuratury także będzie złożone w Polsce. Przeciwko traktowaniu polskich obywateli przez obce państwo - podkreślił Rafał Piotrowski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W jakim stanie są polscy obywatele zatrzymani przez izraelskie siły?
- Jaki jest cel Globalnej Flotylli Sumud?
- Czy Polska szybko zareagowała na nagranie izraelskiego ministra?
Globalna Flotylla Sumud wyruszyła w ubiegłym tygodniu z tureckiego portu Marmaris w stronę wybrzeża Strefy Gazy z pomocą humanitarną. Siły Izraela przechwyciły 50 jednostek konwoju, na których znajdowało się 428 osób, w tym dwoje polskich obywateli (Łukasz Kozak i Agata Wisłocka) i Kareem Awad, student Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu z brytyjskim obywatelstwem. Izraelski minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben Gwir opublikował nagranie, na którym drwi z zatrzymanych, klęczących i skutych kajdankami. Aktywiści zostali deportowani.
- Wciąż dochodzą do siebie. Jeśli chodzi o Agatę i Łukasza, wiemy, że są w stanie dobrym. Jeśli chodzi o Kareema, wiemy, że trafił do szpitala w Stambule. Co znaczy, że uzyskał poważniejsze obrażenia. Został pobity, potraktowany brutalnie. Jest osobą pochodzenia arabskiego, egipskiego. Prawdopodobnie za to spotkała go większa przemoc niż wobec innych członków flotylli - mówił w "Poranku TOK FM" Rafał Piotrowski, rzecznik Global Sumud.
Polscy obywatele złożyli zeznania przed tureckimi władzami. - Skierowanie do prokuratury także będzie złożone w Polsce. Przeciwko traktowaniu polskich obywateli przez obce państwo - podkreślił Piotrowski.
Wygrać wojnę z Izraelem
Jacek Żakowski pytał, czy Polska będzie próbowała ścigać "izraelskich sprawców naruszeń praw człowieka". - Mamy nadzieję. To jeden z celów misji. Żeby chociaż Izraelczyków, którzy dokonali zbrodni na flotylli pociągnąć do odpowiedzialności. Celem jest pociągnięcie wszystkich odpowiedzialnych za ludobójstwo i okupację - mówił Piotrowski.
Prowadzący zauważył, że do osiągnięcia drugiego celu trzeba by było wygrać wojnę z Izraelem. - Być może gwałtowne zmiany w Izraelu mogą nastąpić i system oparty na apartheidzie by upadł - ocenił jego gość.
Ben Gwir dostał zakaz wjazdu do Polski (do MSWiA zwrócił się o to minister spraw zagranicznych), potępił go także amerykański ambasador w Izraelu. Żakowski chwalił szybką reakcję Radosława Sikorskiego. - Polemizowałbym z tą szybką reakcją. Od porwania Łukasza Kozaka do pierwszego stanowiska MSZ minęły prawie dwie doby. I w pierwszym stanowisku była mowa o "przyglądaniu się z zaniepokojeniem". Dopiero, kiedy wyszedł filmik Ben Gwira, nastąpiła ostrzejsza reakcja - stwierdził Piotrowski.
Źródło: TOK FM