Śledczy weszli do biur KRS? Tak twierdzi PiS. "Jedna wielka dezinformacja"
Przede wszystkim to jest jedna wielka dezinformacja, mówienie w mediach, że byli prokuratorzy, funkcjonariusze policji w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa. Absolutnie nie miało to miejsca - mówił Dariusz Korneluk.
Policja i prokuratorzy weszli w środę do siedzib rzeczników dyscyplinarnych Piotra Schaba, Przemysława Radzika i Michała Lasoty. Biuro znajduje się w tym samym budynku, który wynajmuje neo-Krajowa Rada Sądownictwa. Karol Nawrocki i niektórzy politycy PiS komentowali, że to "zamach stanu".
- Nie mam zamiaru się bronić. Mogę tylko powiedzieć o faktach - stwierdził w "Poranku TOK FM" I Zastępca Prokuratora Generalnego, Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk. - Przede wszystkim to jest jedna wielka dezinformacja, mówienie w mediach, że byli prokuratorzy, funkcjonariusze policji w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa. Absolutnie nie miało to miejsca - podkreślił.
- Prokuratorzy razem z policjantami wykonywali czynności w siedzibie biur rzeczników dyscyplinarnych sędziów sądów powszechnych przy ulicy Rakowieckiej (w Warszawie - red.). Śledztwo w tej materii prowadzone jest od 2024 roku. A dotyczy tego, że panowie rzecznicy, najpierw dwaj, przez ministra sprawiedliwości Adama Bodnara zostali odwołani z funkcji rzeczników. Trzeci rzecznik został odwołany przez pana ministra Waldemara Żurka, wszyscy trzej panowie mówią jednym głosem: nie zgadzamy się z tą decyzją - tłumaczył gość Dominiki Wielowieyskiej.
Prowadząca audycję przypomniała, że ich zdaniem warunki odwołania nie zostały spełnione. - Jeżeli tak uważają, mamy do czynienia z prawnikami, nie wybrali żadnej drogi sądowej. Nie zakwestionowali tej decyzji poza tym, że twierdzą, iż nadal są (rzecznikami dyscyplinarnymi - red.) - dodał Korneluk.
Źródło: TOK FM