Wałęsa kontra Czarnecki. Ryszard? Richard?
Lech Wałęsa i Ryszard Czarnecki mieli się dziś spotkać na sali sądowej. Jednak ani były prezydent ani europoseł, na rozprawę czasu nie znaleźli. Proces wytoczył Czarnecki, obrażony słowami Wałęsy, że ten 'nie walczył o wolną Polskę, przyjechał, kiedy Polska była już gotowa.'.
Ze względu na nieobecność Czarneckiego, sąd odroczył rozprawę do 24 października - w tym czasie politycy mają się zastanowić nad ugodą.
Posiedzenie sądu nie było jednak całkiem bezowocne: - Wnioskuję, by ostatecznie ustalić jakie jest imię powoda - wypaliła adwokat Wałęsy Ewelina Wolańska, trzymając w ręku plik dokumentów - tutaj jest Richard, a tu występuje jako Ryszard. Warto by wiedzieć, jest duża różnica. Nawet nie wiem czy to ta sama osoba.
- Nie jestem dzisiaj w stanie tego pokazać - rozkładał ręce wyraźnie zmieszany adwokat Czarneckiego Łukasz Syldatk.
- Jest rozbieżność - przyznała sędzia Maria Kliszcz. - Na następnym posiedzeniu powód będzie z pewnością dysponował dokumentem tożsamości i będziemy mogli to ustalić. Chociaż w opinii sądu pan ma na imię Richard - zerknęła w akta sędzia.
- Ale w tamtej sprawie jest Ryszard - nie ustępowała Wolańska. - Proszę spojrzeć, oba sądy: okręgowy i apelacyjny i imię Ryszard. Nawet podpisał Ryszard.
Na koniec sędzia Kliszcz poprosiła nieco rozbawionych dziennikarzy o zrozumienie: - To jest normalna czynność procesowa, że sąd musi troszeczkę rozliczać pełnomocników - tłumaczyła. - Nie róbmy teraz tak, by strony były bardziej skłócone niż są.
Skąd to całe zamieszanie dotyczące imienia europosła? Ryszard Czarnecki urodził się w Londynie jako Richard Henry Czarnecki.