,
Obserwuj
Polityka

Cichaczem przyjęli uchwałę o równości i tolerancji, ale się nie pochwalili. Aż przyszedł mail z Komisji Europejskiej...

4 min. czytania
15.11.2021 17:04
Zarząd województwa lubelskiego podjął uchwałę stwierdzającą, że zawsze stoi na straży wolności i tolerancji, wynikających z art. 21 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Choć zrobił to 2 listopada, dopiero teraz publicznie się do tego przyznał. Zbiega się to w czasie z pewnym mailem z Komisji Europejskiej.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

W tej sprawie kluczowe znaczenie ma kolejność zdarzeń. 27 września Sejmik Województwa Lubelskiego przyjął stanowisko zmieniające uchwałę anty-LGBT z 25 kwietnia 2019 roku. Istotne jest, że uchwały nie uchylono, tylko zmieniono jej treść. Radny Marek Wojciechowski z PiS grzmiał: 'Wiem, że państwo byście chcieli, żeby uchylić całość stanowiska z 2019 roku, żeby wyprzeć się tych wszystkich tez, treści i wartości, które w tym stanowisku były ujęte, ale tak nie będzie'. - Żadnych zmian na tyle istotnych - faktycznych lub prawnych, żeby uchylać to stanowisko od 2019 roku, nie było. Więc nie będziemy tego czynić - stwierdził Wojciechowski.

Nowe stanowisko, przyjęte we wrześniu 2021 roku, mówi o 'ochronie podstawowych praw i wolności'. 'Popieramy wszelkie postawy dążące do poszukiwania prawdy, przejawiające troskę o rozwój moralny młodego pokolenia, instytucję rodziny oraz szkoły opartych o wartości chrześcijańskie' - to fragment stanowiska.

Komisja Europejska uznała, że jest ono nieprecyzyjne. Do tego nie wiadomo, co z tym poprzednim, z 2019 roku. Marszałek już 29 września przesłał przedstawicielom Komisji Europejskiej opinię prawną mówiącą o tym, że nowy dokument z września powoduje, że poprzednia uchwała, z 2019 roku, staje się 'stanowiskiem historycznym'.

Doprecyzowanie zmian

Z naszych informacji ze źródeł zbliżonych do Komisji Europejskiej wynika, że w trakcie rozmów z władzami regionu wprost uzgodniono, że stanowisko sejmiku musi zostać doprecyzowane w uchwale Zarządu Województwa Lubelskiego. Bez tego województwo mogłoby stracić ogromne pieniądze z Unii Europejskiej (mówiło się o 10 miliardach zł).

Tak też się stało. 'Doprecyzowanie' przyjęto 2 listopada. Zarząd województwa podkreślił w uchwale, że 'zawsze stoi na straży wolności, tolerancji i ochrony przed dyskryminacją, w szczególności ze względu na płeć, rasę, kolor skóry (...) niepełnosprawność lub orientację seksualną, określoną w art. 21 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej'.

Jest zmiana, komunikatu brak

Mimo tego, że uchwała została przyjęta na początku listopada, mail o tym, że taki dokument jest, trafił do mediów dopiero w piątek 12 listopada, a publicznie ogłoszono to na konferencji prasowej w poniedziałek 15 listopada. Gdy zapytaliśmy dyrektor Annę Brzyską, odpowiadającą za Regionalny Program Operacyjny na Lubelszczyźnie, czy upublicznienie uchwały ma związek z naciskami Komisji Europejskiej, usłyszeliśmy stanowcze 'nie'. - Nie, to nie był wymóg Komisji Europejskiej. To był efekt dialogu pomiędzy samorządem województwa lubelskiego a KE - powiedziała Brzyska.

Dyrektorka na konferencji prasowej nie dodała jednak, że 11 listopada do władz Lubelszczyzny dotarł mail z ponagleniem od przedstawicielki Komisji. KE pisała w nim, że oczekuje informacji, gdzie i kiedy, w jakich mediach, na portalach społecznościowych uchwała zarządu o niedyskryminacji została upubliczniona. Prosiła o wskazanie tzw. publicity measures.

Ale do tego momentu nie było artykułów prasowych ani żadnych ogłoszeń w mediach społecznościowych. Uchwała została podjęta 10 dni wcześniej, ale nikt się nią nie pochwalił. Jak informuje rzecznik marszałka, była dostępna... ale tylko w Biuletynie Informacji Publicznej.

Mail z KE i przyspieszenie

Dopiero po mailu z Komisji Europejskiej - w piątek 12 listopada - do mediów trafił komunikat w tej sprawie, a na poniedziałek 15 listopada zwołano konferencję prasową. Marszałek stwierdził, że uchwały nie opublikowano np. 3 czy 4 listopada, bo dziennikarze mają dużo pracy, związanej... choćby z sytuacją na granicy.

- W rozmowach z wysoką Komisją padły stwierdzenia, że być może należałoby (stanowisko sejmiku - przyp. red.) doprecyzować, a że zarząd województwa jest organem wykonawczym sejmiku, tośmy po prostu doprecyzowali. I tyle w temacie - stwierdził na konferencji marszałek Jarosław Stawiarski. Podkreślił, że to 'doprecyzowanie' było propozycją władz Lubelszczyzny i ich 'wolą'. Jednak w KE słyszymy coś innego.

- Zarówno uchwała, jak i forma jej przyjęcia świadczą, że zarząd województwa lubelskiego boi się konsekwencji przyjętej przez nich uchwały, jednocześnie próbując zachować jakąś twarz po poprzednim, dyskryminującym dokumencie - mówi Kamil Maczuga z 'Atlasu Nienawiści', społecznej inicjatywy monitorującej losy uchwał anty-LGBT. - W mojej ocenie działania władz województwa świadczą o tym, że nie wypadli najlepiej w negocjacjach z Komisją Europejską na temat funduszy. Teraz muszą udowodnić, że nie będą dyskryminować, zwłaszcza ze względu na orientację seksualną czy tożsamość płciową - mówi Kamil Maczuga.

Nagłośnienie doprecyzowania

Z naszych źródeł w KE dowiedzieliśmy się, że Komisja poprosiła również, by w prasie ukazały się płatne ogłoszenia o podjętej przez zarząd województwa antydyskryminacyjnej uchwale, 'doprecyzowującej' stanowisko sejmiku. Takie ogłoszenia rzeczywiście będą. Ukażą się m.in. w 'Kurierze Lubelskim' (gazeta należąca do Grupy Polska Press i Orlenu) oraz w gazetach lokalnych: 'Super Tydzień Chełmski', 'Kronika Tygodnia', 'Słowo Podlasia' i 'Wspólnota Puławska'. Jak przekazał nam rzecznik marszałka Remigiusz Małecki, media zostały wyłonione w przetargu z sierpnia 2021 roku. 'Koszt reklam wynikający z zawartej umowy i powierzchni koniecznej do planowanej emisji - 13 210 zł netto' - wskazał Małecki.

Marszałek Lubelszczyzny o tym, że zarząd województwa przyjął stosowną uchwałę, poinformował dzień przed Międzynarodowym Dniem Tolerancji, który przypada 16 listopada. Dopytywany, czy w ramach równości i tolerancji przyznałby patronat Marszowi Równości, odpowiedział: 'Jeśli ktoś mi zagwarantuje, że nie będzie na nim wulgaryzmów i obraźliwych haseł, w tym ośmiu gwiazdek, które prezentują szczególnie wiece z lewej strony, ja nie widzę problemu'. - Cieszmy się tolerancją i świętujmy wszyscy - dodał Jarosław Stawiarski.