advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

"Kolejny skandal" z Ziobrą w roli głównej. "Szybko poszło. Hańba"

2 min. czytania
24.11.2023 16:42
Sędzia Kamil Zaradkiewicz został powołany przez Zbigniewa Ziobrę na stanowisko dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Politycy opozycji są oburzeni.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Na stronie Decyzja o powołaniu Kamila Zaradkiewicza została w piątek opublikowana na stronie Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury pojawiła się informacja o powołaniu Kamila Zaradkiewicza na stanowisko. Politycy opozycji nie kryją oburzenia. - Kolejny SKANDAL - Z.ZIOBRO powołał na 5 LETNIĄ KADENCJĘ nowego dyr. Krajowej Szkoły Sądownictwa?? K.ZARADKIEWICZ nie stawił się na posiedzeniu KRS, żeby odpowiedzieć na Nasze pytania: czy dopuścił się mobbingu jako przełożony w Tryb. Konstyt.? ALE - nominacje przyjął? - napisał na X (dawny Twitter, pisownia oryginalna) Krzysztof Kwiatkowski, senator i przewodniczący Komisji Ustawodawczej, były prezes NIK, minister sprawiedliwości, prokurator generalny

- Szybko poszło. Przedwczoraj opinia, a dziś już informacja, że Ziobro powołał Zaradkiewicza na Dyrektora KSSiP. W oficjalnym komunikacie ani słowem o oskarżeniach o mobbing, aferze piżamkowo-grzybkowej i byciu neosędzią. PiS-owskie wzór dla młodych prokuratorów i sędziów. Hańba - dodała posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Burzliwa dyskusja o Zaradkiewiczu

Kamil Zaradkiewicz do połowy 2016 r. był dyrektorem zespołu orzecznictwa i studiów w Biurze Trybunału Konstytucyjnego, a następnie dyrektorem Departamentu Prawa Administracyjnego w resorcie sprawiedliwości. Od października 2018 r. jest sędzią w Izbie Cywilnej SN.

Dyskusja nad zaopiniowaniem Zaradkiewicza na dyrektora KSSiP miała w KRS burzliwy przebieg. Kandydaturę sędziego krytykowali posłowie będący członkami KRS. - NeoKRS pozytywnie zaopiniowała Zaradkiewicza na szefa KSSiP. Worek ze złotymi spadochronami dla ludzi Ziobry szeroko otwarty. Dzięki Andrzejowi Dudzie - napisała na platformie X Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO).

Wcześniej - podczas posiedzenia Rady - doszło do ostrej wymiany zdań między jej członkami. - Uważam, że obrady powinny zostać przerwane. Pan sędzia Maciej Nawacki powiedział do mnie bardzo znamienne słowa. Powiedział, że "wciśnie mi uchwałę w gardło". Powtórzył to przynajmniej kilkukrotnie, w obecności innych osób, które przebywają na sali. To były groźby. Biorąc pod uwagę i zdenerwowanie pana Nawackiego, i jego całościowe zachowanie, krzyki, groźby, które wzbudzają we mnie uczucie lęku - oświadczyła podczas obrad Gasiuk-Pihowicz. Wniosła o przerwę i wezwanie Policji "celem spisania notatki i ustalenia świadków".

W odpowiedzi sędzia Nawacki słowa Gasiuk-Pihowicz nazwał "haniebnymi pomówieniami" i "absurdem". Przywołał środowy wpis Gasiuk-Pihowicz na swój temat: "Dziś w neoKRS zasiada na przykład taki Maciej Nawacki. Nie wykonywał orzeczeń sądów ws. Juszczyszyna, rwał uchwały sędziów, był członkiem grupy Kasta/Antykasta, awansowany przez koleżanki i kolegów z Rady, podobnie jak jego żona. +Reforma+ Ziobry w pigułce". - Tego rodzaju informacje mają charakter pomawiający i powtarzane publicznie mają na celu zmusić mnie i zastraszyć, żebym nie mógł uczestniczyć w posiedzeniu KRS. Jednoznacznie zapowiadam, że jeśli pani poseł będzie powtarzała tego rodzaju informacje publicznie, będę zmuszony wystąpić o ochronę naruszonej mojej godności. Zresztą opiniowany dziś kandydat możliwe, że też podniesie roszczenia względem osób, które go pomawiają. Pomówienia są niedopuszczalne - oświadczył Nawacki.

Z kolei sędzia Zaradkiewicz napisał w środę na platformie X: "Choćby powtarzali swoje kłamstwa w nieskończoność, pozostaną one tylko kłamstwami. I na pewno mnie nie złamią".