Braun z wyłączonym mikrofonem. Znów bredził o in vitro. Będzie wniosek do komisji etyki
W środę w Sejmie posłanki i posłowie dyskutują między innymi o finansowaniu in vitro. To kolejna odsłona prac nad obywatelskim projektem, które rozpoczęły się przed tygodniem.
Tak jak tydzień temu debata stała się okazją dla Grzegorza Brauna, żeby nie tylko skrytykować projekt, ale tez wygłaszać szereg opinii na tematy związane z medycyną i nauką. Poseł Konfederacji przypomniał, że jako filmowiec obserwował procedurę in vitro. Oczywiście Braun nic nie robi sobie z oburzenia, jakie wywołują jego wypowiedzi. Więc także i tym razem pojawiły się odniesienia do obozu Auschwitz.
Dla Brauna in vitro to 'zapraszanie do przedsionka piekieł'. Wicemarszałkini Niedziela zareagowała
Polityk, podkreślając, że in vitro "niczego nie leczy" odniósł się do zarzutów posłów sejmowej większości, że sam nosi okulary, choć one wady wzroku mu nie wyleczą. - Owszem okulary niczego nie leczą, bo wzroku mi nie przywracają. Używam (ich), ale nie podniosłem ich z tej sterty, która leży w Oświęcimiu - stwierdził. Jego słowa wywołały okrzyki oburzenia posłanek i posłów.
Na wypowiedź Brauna zareagowała prowadząca obrady Dorota Niedziela. - Panie pośle, kolejny raz zwracam uwagę, na uważanie na słowa. W tak poważnej dyskusji nie wolno używać takich porównań - mówiła wicemarszałkini Sejmu z Koalicji Obywatelskiej.
- Po drugie, chcę panu powiedzieć, że obserwacja procedur medycznych nie czyni z pana ani lekarza, ani zootechnika. Bardzo proszę kolejny raz, z całym szacunkiem dla pana inteligencji, żeby nie wykorzystywał pan tego typu porównań do tego, żeby strona społeczna, która przedstawia (projekt) - chodzi o rodziców i dzieci - czuła się bardzo niekomfortowo - apelowała polityczka, która wcześniej wyłączyła Braunowi mikrofon. Polityk Konfederacji próbował dalej dyskutować, odpowiadać, ale nie było słuchać, co mówił. Po chwili zszedł z mównicy.
Kilkanaście minut później posłanka Kinga Gajewska z Koalicji Obywatelskiej zapowiedziała, że złoży wniosek do sejmowej Komisji etyki w sprawie bulwersujących wypowiedzi Brauna wygłaszanych podczas debaty o in vitro.
Wielowieyska o wystąpieniu Mentzena w Sejmie. 'Może Pan kiedyś dojrzeje do tej świadomości'