Co PiS zrobi z komisjami śledczymi? "Sasin będzie mógł odkłamać", kto podpisywał kwity
Pytanie, kto będzie wchodził w skład tych komisji z ramienia PiS-u. Jak stwierdził Maciej Głogowski, do tej o wyborach kopertowych najlepiej byłoby wysłać Jacka Sasina. - Ale Jacek Sasin jest bardzo nastawiony na to, że będzie świadkiem. Myślę, że bardzo się cieszy, bo będzie mógł opowiedzieć całą historię jak to Morawiecki podpisywał kwity, a nie on i odkłamać trochę te 70 'sasinów'. Nie, to był jeden 'sasin', bo jeden 'sasin' to 70 milionów - powiedziała w "Poranku Radia TOK FM" Dominika Długosz z "Newsweeka".
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
I dodała, że w PiS-ie "szykuje się parę osób, które bardzo chcą się popisać przed komisjami śledczymi". - Pan Przemysław Czarnek już zgłosił swój akces do komisji śledczych, ale Marek Suski, który tam zdaje się wyrasta na nowego zawiadującego pracami klubu, mówi, że jeśli nie będzie dochowany parytet, to oni nie wezmą w tym udziału. Więc zdaje się, że w PiS jest w tej chwili dyskusja, czy w ogóle tam występować, czy nie występować i za chwilę może się okazać, że oni po prostu nikogo nie zgłoszą - mówiła rozmówczyni Macieja Głogowskiego.
Przypomnijmy, że poseł KO Dariusz Joński przekazał PAP, że słyszał o trzech przedstawicielach dla PiS-u w komisji. - Jeżeli będzie złamany parytet, to będzie złamana ustawa i nie będziemy brać udziału w łamaniu prawa - zapowiedział wiceszef klubu PiS Marek Suski.
W opinii gościni TOK FM politycy PiS-u będą teraz forsować tezę, że te komisje są nieważne, że tam się odbywa jakaś hucpa. - Więc za chwilę może się okazać, że oni też nie chcą przychodzić na te komisje jako świadkowie, chociaż to już będzie problem - wskazała. - Myślę jednak, że show będzie, że tam będą politycy PiS-u - podsumowała.