Co dalej z Kamińskim i Wąsikiem? Petru zwolennikiem "twardego traktowania obu panów"
Byli szefowie Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali skazani przez sąd na dwa lata więzienia za udział w tzw. aferze gruntowej. Nie uznają jednak wyroku i pomimo decyzji o wygaszeniu mandatów pojawili się w czwartek wieczorem w Sejmie. Kamiński pokazał koalicji rządzącej tzw. gest Kozakiewicza.
Jak mówił w 'Poranku Radia TOK FM' Ryszard Petru, politycy Prawa i Sprawiedliwości są skazani i powinni trafić do więzienia. - Z tego, co rozumiem, zgodnie z ustawą pisowską, którą wcześniej przyjęto, powinni (Kamiński i Wąsik - przypis red.) być aresztowani. A jak się nie zgłoszą, to jest sposób doprowadzenia ich do wymiaru sprawiedliwości, czyli na miejsce - mówił szef sejmowej komisji gospodarki i rozwoju.
Oczywiście polityk Trzeciej Drogi bierze pod uwagę rolę, jaką w sprawie byłych szefów CBA może odegrać prezydent. Jak mówił, Andrzej Duda może chcieć jeszcze raz ułaskawić polityków. Choć do tej pory - przypomnijmy - prezydent powtarza, że jego decyzja z 2015 roku jest w mocy. Mimo że zapadła ona przed uprawomocnieniem się pierwszego wyroku skazującego Kamińskiego i Wąsika. - W sytuacjach trudnych pan prezydent postępuje tak, jak partia-matka chce. W związku z tym zakładałbym, że (ułaskawienie) to jest wariant najbardziej prawdopodobny - ocenił gość Jacka Żakowskiego.
Petru komentując czwartkowe pojawienie się polityków PiS-u w Sejmie, powiedział: "Ja bym był zwolennikiem bardziej twardego traktowania obu panów, żeby Straż Marszałkowska ich nie wpuściła".
- Musi być prawo i sprawiedliwość w tym kraju. W związku z tym musimy być konsekwentni, jak robimy, to robimy. Konsekwentnie i stanowczo - podkreślił.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>