Ujawnił zarobki gwiazd TVP. "Zapnijcie pasy"
Poseł Dariusz Joński opublikował w portalu "X", że rekordzista - Michał Adamczyk, dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, zarobił w obecnym roku, z tytułu różnych umów - około 1,5 miliona złotych brutto. Niewiele mniej zarobił inni dyrektor Jarosław Olechowski - niecałe 1,5 miliona. Trochę mniej - bo setki tysięcy otrzymali zastępcy dyrektorów TAI - Marcin Tulicki ponad 700 tysięcy, Samuel Pereira ponad 400, a a Rafał Kwiatkowski ponad 360 tysięcy złotych brutto.
- To są zarobki bankowca, a nie dziennikarza, czy funkcjonariusza partyjnego, który tylko dziennikarza udawał - mówił w TOK FM poseł Platformy Obywatelskiej Bogdan Zdrojewski i dodał: To nie tylko wysokość wynagrodzeń, ale z jakim brakiem jakości z wykonywanej pracy się to wiąże i wszystko opłacane z pieniędzy podatników.
Zdrojewski dodawał, że bajońskie sumy, które zarabiało się w TVP, to tylko jeden z elementów patologii panującej w mediach publicznych za czasów PiS. - To też język, szczucie, te paski. Dominacja opinii, a nie faktów. Brak informacji, a same jednostronne komentarze. Budowano obraz świata, z którego wynikało, że wszędzie otaczają nas wrogowie. To bolesne - wskazywał Zdrojewski.
TVP w stanie likwidacji
Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz poinformował w środę, że w związku z decyzją prezydenta o wstrzymaniu finansowania mediów publicznych podjął decyzję o postawieniu w stan likwidacji spółek TVP, Polskiego Radia i PAP.
Jak podkreślił w TOK FM dr hab. Tomasz Siemiątkowski z SGH "likwidacja spółki TVP to nie zabawa". Co w tej sytuacji z pracownikami, którzy mają zostać zatrudnieni do tworzenia nowych programów informacyjnych? W ocenie eksperta zatrudnianie 'gryzie się z likwidacją', jednak są wyjątki. - W tym szczególnym przypadku będzie to możliwe - ocenił gość TOK FM.