CBA w Orlenie przyspieszy koniec Obajtka? "Lista pytań powinna być olbrzymia"
CBA wkroczyło w czwartek do siedziby Orlenu. Według nieoficjalnych informacji Radia Zet przeszukiwane miały być biura - w tym gabinet prezesa Daniela Obajtka, a działania miały być prowadzone 'w ramach śledztwa dotyczącego powoływania się na wpływy'. Funkcjonariusze mają według Radia Zet zabezpieczać dokumenty - papierowe i elektroniczne - oraz zawartość komputerów z pomieszczeń zajmowanych przez głównych menadżerów koncernu. Z kolei Orlen twierdzi, że żadnej akcji nie było, a 'przedstawiciele spółki na bieżąco współpracują z wieloma instytucjami i organami. Takie spotkania są regularne i mają charakter rutynowy'. Jednakże, po godzinie 12 samo CBA potwierdziło, że funkcjonariusze tej służby 'prowadzą czynności procesowe w spółce Orlen'.
Paweł Zalewski, wiceminister obrony narodowej, potwierdzał w "Wywiadzie Politycznym" TOK FM, że agenci CBA działają w Orlenie. - Zakładam, że jest to wyraz powrotu agencji do przestrzegania prawa i walki o to. W moim przekonaniu CBA powinna mieć olbrzymią listę pytań do Orlenu i jego prezesa Daniela Obajtka - wskazywał polityki Polski 2050 Szymona Hołowni.
Gość TOK FM mówił, że prezes Orlenu 'osobiście wzbogacił się' w czasie rządów PiS, a do tego przypomniał też sprawę jego brata, który jeszcze jako dyrektor regionalny Lasów Państwowych chciał wykupić służbowe mieszkanie za ułamek jego wartości. - Jest też wiele transakcji, jak choćby fuzja Orlenu z Lotosem, którym towarzyszą pytania - dodawał Zalewski.
Polityk podkreślał, że w czasie rządów PiS Orlen i Obajtek mieli nad sobą 'czapę polityczną'. - Pewną ochronę. Służby i prokuratura nie zajmowały się oczywistymi przekroczeniami prawa. Te sprawy należy wyjaśnić, a opinia publiczna musi być o tym drobiazgowo informowana - wskazywał gość Karoliny Lewickiej.
Prowadząca przypomniała, że na 6 lutego planowane jest nadzwyczajne walne zgromadzenie w Orlenie, na którym Daniel Obajtek może zostać pozbawiony funkcji prezesa spółki.