Kaczyński i PiS w wersji "barankowej". Ekspert wskazał, kiedy powrót "na sterydach"
Podczas sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Szeligach prezes Jarosław Kaczyński pokazał swoje nowe, koncyliacyjne oblicze. - Jesteśmy na 'tak' dla rozwoju, jesteśmy na 'tak' dla budowania, jesteśmy na 'tak' dla wszystkiego, co tworzy naszą dobrą przyszłość; i wzywamy wszystkich, by byli na 'tak' - mówił Jarosław Kaczyński. A przecież lider PiS-u przyzwyczaił nas, że jego wystąpienia nie mogą się obyć bez ataków na Donalda Tuska i rządzących.
Zdaniem Jacka Gądka z portalu Gazeta.pl to, co widzieliśmy podczas konwencji wyborczej PiS-u, pokazuje, że "Kaczyński rozumie, że jego retoryka o 'niemieckim agencie Tusku' , o ' zdradzieckich mordach' jest nieskuteczna". - To jednak dowód na to, że dość twardo stąpa po ziemi i na to, że ludzie w jego otoczeniu czasami mu to mówią. Tylko że taka zmiana narracji jest nieszczególnie wiarygodna i zobaczymy, czy ona się w jakiś sposób ugruntuje, czy utrzyma się do dnia wyborów samorządowych - komentował w "Poranku Radia TOK FM".
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Kaczyński w "barankowej tonacji". Prezes PiS długo może nie wytrzymać
A niewiele trzeba, żeby prezes PiS wrócił do obrażania. - W Sejmie zazwyczaj odpala się, jeśli dziennikarze pytają go o coś, co budzi w nim emocje - mówil Gądek. Pytania dziennikarzy to niejedyny problem. Kaczyński bardzo źle tez reaguje na wystąpienia Donalda Tuska w Sejmie. - Donald Tusk wejdzie na mównicę i powie: "twój brat", odwołując się do pamięci o świętej pamięci Lechu Kaczyńskim. Wówczas Jarosław Kaczyński się po prostu odpala - powiedział dziennikarz.
- Jestem ciekaw, czy Kaczyński utrzyma się w tej barankowej, łagodnej tonacji - zastanawiał się Gądek w rozmowie z Dominiką Wielowieyską. Dziennikarka przypomniała, że Kaczyńskiemu zdarzyło się już kiedyś - przez kilka tygodni - prezentować łagodne oblicze i powstrzymywać się od atakowania rywali politycznych. Było to w 2010 roku, kiedy walczył z Bronisławem Komorowskim o prezydenturę. - Później mówił, że był na proszkach - przypominał dziennikarz portalu Gazeta.pl.
Nowy sondaż i szokujący wynik Konfederacji. 'Pierwsza złamała tabu'
Wojciech Szacki nie wierzy, że ktokolwiek nabierze się na łagodną twarz i ton Kaczyńskiego. Zdaniem analityka z Polityki Insight wszystko obliczone jest wyłącznie na kampanię samorządową. Według gościa TOK FM ostra retoryka, która PiS prezentował od miesięcy, sprawia, że partia ta "ewoluuje w stronę Ligi Polskich Rodzin. - Czy czegoś w rodzaju stronę trumpowskich republikanów. I teraz, przed wyborami samorządowymi, mamy taki krok w tył na drodze tej ewolucji. Ale sądzę, że już w wyborach europejskich taki 'PiS - Trump' wróci, i to jeszcze na sterydach - ocenił Szacki.