Kaczyński przed komisją śledczą. Trela zdradził, o co spyta prezesa PiS. "Opinia publiczna zobaczy"
Jarosław Kaczyński został wezwany na 15 marca na przesłuchanie przez sejmową komisję śledczą, która bada aferę Pegasusa. Prezes PiS już zapowiedział, że nie będzie korzystać ze wsparcia prawnika w starciu z członkami komisji.
Tomasz Trela z Lewicy ocenił w rozmowie z Onetem, że Kaczyński to kluczowy świadek. - Opinia publiczna zobaczy, jak zachowa się w przypadku przesłuchania. W ostatnich latach był tym, który przesłuchiwał lub odpytywał. To jest ciekawe, jak nerwy, emocje Jarosława Kaczyńskiego wytrzymają, tym bardziej że widzimy, że on z każdym dniem jest bardziej emocjonalny - powiedział wiceszef sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa.
Czy Polacy chcą rozliczenia PiS-u? 'Pegasus ma wielki potencjał' [SONDAŻ]
Kaczyński przed komisją śledczą. Będzie powtórka z Sobonia?
Według Treli prezes PiS nie zachowa się jak były wiceminister finansów Artur Soboń, który nie odpowiadał na pytania komisji, powtarzał tylko w kółko jedną formułkę. - Można przypuszczać, że może złożyć oświadczenie, że na żadne pytanie nie będzie odpowiadał i wyjść. Od razu mogę to zapowiedzieć, że jeżeli Jarosław Kaczyński tak zrobi, to będzie wezwany na kolejne posiedzenie komisji i będzie wzywany do skutku - zapowiedział rozmówca Onetu.
I zdradził, o co chce pytać w piątek Kaczyńskiego. Pierwszy wątek dotyczyć ma spotkania prezesa PiS z Viktorem Orbanem, do którego doszło w styczniu 2016 r. Trela chce wiedzieć, czy podczas rozmów, które odbyły się w pensjonacie 'Zielona Owieczka' politycy rozmawiali o Pegasusie. Polityk lewicy chce tez sie dowiedzieć, na ile Kaczyński "był wtajemniczony i kto go wtajemniczał w proces związany z zakupem Pegasusa". Prezes PiS ma być też pytany o jego relacje z Mariuszem Kamińskim. - Którego prezes darzy bezgranicznym zaufaniem i właśnie jemu, jako ministrowi nadzorującemu CBA, powierzył nadzór nad Pegasusem - stwierdził Trela w rozmowie z Onetem.
Ziobro będzie zeznawał przed komisją śledczą?
Polityk ujawnił, czy komisja ds. Pegasusa chce wezwać byłego premiera Mateusza Morawieckiego, Przypomnijmy, że według medialnych spekulacji, także on miał być wśród osób, które inwigilowano z użyciem Pegasusa. Jak stwierdził Trela, Morawieckiego nie ma jeszcze na liście świadków. - Ale będziemy chcieli go przesłuchać, choć w późniejszym etapie. Chcemy też przesłuchać premier Beatę Szydło, bo wtedy ona była szefową rządu i zmierzymy się z wezwaniem Zbigniewa Ziobry. Zrobimy to zgodnie z procedurą i wyślemy zawiadomienie - zapowiedział.
Kaczyński w centrum przepychanek. 'Zrobiło się niebezpiecznie'
Ziobro - przypomnijmy - ma być ciężko chory. Praktycznie od czasu wyborów 15 października znikł z życia publicznego. Trela stwierdził, że "jeśli lekarz sądowy wystawi zgodne z prawem zaświadczenie lekarskie, że świadek nie jest zdolny do stawienia się na komisji i składania zeznań, jest możliwość przesłuchania świadka w miejscu jego pobytu".
Podobną deklarację złożyła przed tygodniem w TOK FM Magdalena Sroka. - Uważam, że pan Ziobro powinien stanąć i odpowiedzieć na pytania, które będziemy zadawać - mówiła szefowa sejmowej komisji śledczej, która zajmuje się sprawą Pegasusa.