Jest inny sposób na Glapińskiego niż Trybunał Stanu? "Tam też można go przeczołgać"
Koalicja rządowa chce postawić prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Zarzuca mu m.in. pośrednie finansowanie deficytu budżetowego przez skup obligacji, interwencję FX bez należytego upoważnienia od zarządu NBP oraz uchybienia innych obowiązków.
Od środy trwa zbieranie podpisów pod wstępnym wnioskiem (potrzeba ich 115), a jak przekazał współautor wniosku i przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych Janusz Cichoń (Koalicja Obywatelska), już we wtorek 26 marca trafi on na biurko marszałka Sejmu Szymona Hołowni.
Glapiński przed Trybunałem Stanu. 'Gdy czyta się wniosek, to trochę śmiech bierze'
Koalicja rządowa chce Glapińskiego przed TS. "To nie jest łatwy proces"
Ci, którym wydaje się, że Adam Glapiński stanie przed Trybunałem Stanu lada dzień, mogą być mocno rozczarowani. Bo - jak zaznaczył w TOK FM Tomasz Żółciak z "Dziennika Gazety Prawnej" - sprawa prezesa NBP "jeszcze pokaże, że rozliczanie to nie jest łatwy proces".
Tu gość "Wywiadu politycznego" podał przykład Emila Wąsacza - ministra skarbu państwa w rządzie Jerzego Buzka, który w 2006 roku stanął przed Trybunałem Stanu z zarzutami dotyczącymi niedopełnienia obowiązków przy prywatyzacji Domów Towarowych Centrum, Telekomunikacji Polskiej oraz Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń. - Przypomnijmy, ile lat Wąsacz był stawiany przed Trybunał Stanu? 14-15 lat? I skończyło się niczym. My tej ścieżki Trybunału Stanu nie mamy za bardzo przećwiczonej bojem - wskazał dziennikarz w rozmowie z Karoliną Lewicką.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Koalicja Obywatelska ma inny pomysł na rozliczenie Glapińskiego
Jak relacjonował Żółciak, nawet wśród polityków KO pojawiają się wątpliwości co do tego, że Glapińskiego uda się postawić przed Trybunałem Stanu. Co nie oznacza, że prezes NBP pozostanie bezkarny. - Z KO płyną głosy, że cała sprawa rozliczenia Glapińskiego w praktyce może skończyć się na sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Tam też można go - przynajmniej w takim medialnym sensie - przeczołgać - wskazał gość TOK FM.
Bowiem, jak mówił dziennikarz, ta komisja ma wręcz prokuratorskie uprawnienia i "pewne efekty będzie można osiągnąć". - A kto wie, być może potem sprawa już nie będzie kierowana do Trybunału Stanu, bo będzie problem z osiągnięciem większości i może skończyć się doniesieniem do prokuratury - analizował Tomasz Żółciak w rozmowie w TOK FM.
Zarzuty wobec Glapińskiego. 'Wokół tego będzie najbardziej gorąca debata'