,
Obserwuj
Polityka

"James Bond na miarę naszych możliwości". Hołownia wbił szpilę Obajtkowi

PAP/tokfm.pl
2 min. czytania
05.04.2024 15:33
Były prezes Orlenu Daniel Obajtek to James Bond na miarę naszych możliwości, wybierał sobie kogo będzie inwigilował; to jest niewyobrażalna pomyłka, że on miał "prywatne ABW" i zrobił ze spółki paliwowej MI5 - oświadczył w piątek lider Polski 2050, marszałek Sejmu Szymon Hołownia.
|
|
fot. Kim jest ukochana Daniela Obajtka? Agencja Gazeta

Hołownia skomentował w ten sposób doniesienia ws. inwigilowania przez Orlen Bartłomieja Sienkiewicza. Informacje te w czwartek ujawnił minister aktywów państwowych Borys Budka na antenie TVN24.

Hołownia o inwigilacji Sienkiewicza przez Orlen

Szef resortu przyznał, że dysponuje dokumentami, według których w sposób - w jego ocenie - absolutnie nielegalny 'w środku kampanii wyborczej w 2023 r. zlecono inwigilację Bartłomieja Sienkiewicza przez amerykański podmiot'.

Daniel Obajtek odpowiedział na rewelacje Borysa Budki. 'Nieładnie'

- Orlen podpisał umowę, zapłacił blisko pół miliona złotych za to, by sporządzić taki krótki raport na temat Bartłomieja Sienkiewicza - ujawnił minister. Za swe usługi firma wystawiła dwie faktury - na 70 tys. dol. i 41 tys. dol., czyli ok. pół miliona złotych.

Hołownia o inwigilowaniu przez Orlen: Obajtek to James Bond

O te informacje pytany był w piątek Szymon Hołownia, który kontynuuje objazd po wschodniej części kraju.

- Mnie wciąż nie chce się to zmieścić w głowie, że facet, który powinien zajmować się sprzedażą benzyny czy ropy, kupował gazety, żeby Kaczyński miał gazety takie, jak lubi i żeby mógł sobie je czytać i żeby się nie denerwował, bo 'po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy' - nie gryzł się w język Hołownia.

Jak dodał, Obajtek zajmował się też paczkomatami. - Miał jakieś mocarstwowe plany, dotyczące jakichś nie wiadomo jeszcze jakich inwestycji - podkreślał lider Polski 2050.

Hołownia przyrównał Obajtka do bohatera popularnych filmów szpiegowskich. - A teraz się okazuje, że jeszcze miał prywatne ABW i za pieniądze państwowe, które są pieniędzmi nas wszystkich, wybierał sobie, jak jakiś James Bond na miarę naszych możliwości, kogo będzie inwigilował' - stwierdził marszałek.

W dalszej części swojej wypowiedzi Hołownia wyliczał inne posunięcia, jakich były już prezes Orlenu był autorem, gdy pełnił jeszcze swoje obowiązki. - To jest naprawdę jakaś niewyobrażalna pomyłka. Że on zrobił ze spółki paliwowej, energetycznej, nie tylko operatora stacji benzynowych, ale i potentata na rynku prasy. MI5 (brytyjska agencja wywiadowcza) i jeszcze nie wiadomo, co by innego wymyślił - stwierdził. - To pokazuje, z jakim pomieszaniem, poplątaniem i chaosem mieliśmy do czynienia w czasach rządów PiS - dodał Hołownia.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>