,
Obserwuj
Polityka

Kamiński w prokuraturze. Drugi raz nie wywinie się komisji? Znaleźli fortel

tokfm.pl/PAP
3 min. czytania
18.04.2024 10:53
W czwartek po godz. 10. rozpoczęło się posiedzenie komisji śledczej ds. afery wizowej. Nie stawił się na nie Mariusz Kamiński, którego na tę samą godzinę wezwała prokuratura. Były szef CBA usłyszał tam zarzuty za udział w głosowaniach w Sejmie. Szef komisji Michał Szczerba przekazał, że Kamiński otrzyma kolejne wezwanie przed komisję na poniedziałek, 22 kwietnia.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Były szef MSWiA Mariusz Kamiński przybył w czwartek przed godz. 10 do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. - Zostałem tutaj wezwany z uwagi na głosowania, w których brałem udział w Sejmie. Traktuję to jako represję polityczną - podkreślił przed wejściem do prokuratury b. szef MSWiA. Jak wskazał, jego głosowanie w Sejmie z 21 grudnia ub. roku odbywało się przy niezakończonej procedurze wygaśnięcia jego mandatu, ponieważ zgodnie z prawem od decyzji marszałka Sejmu przysługiwało mu odwołanie do Sądu Najwyższego.

 

- Te głosowania, za które mam być ukarany, były moim obowiązkiem jako posła, którego mandat nie został wygaszony. Co więcej, chcę przypomnieć państwu, że 5 stycznia, a teraz również 12 kwietnia, otrzymałem z Sądu Najwyższego informację, że decyzje marszałka Hołowni zostały anulowane. Dalej jestem posłem. Te czynności, które prokuratura chce ze mną wykonać, są czynnościami bezprawnymi, są czynnościami podejmowanymi na zlecenie polityków Platformy Obywatelskiej - powiedział.

 

20 grudnia 2023 r. Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł prawomocnie kary po dwa lata więzienia dla Kamińskiego i Wąsika, jako byłych szefów CBA, za działania operacyjne podczas "afery gruntowej" z 2007 r. Wobec skazanych orzeczono także pięcioletnie zakazy zajmowania stanowisk publicznych. Dzień później marszałek Sejmu Szymon Hołownia wydał postanowienia o stwierdzeniu wygaśnięcia mandatów poselskich w związku z prawomocnym skazaniem dotychczasowych posłów PiS. Jednak, jak wynika, z informacji na stronach sejmowych, 21 grudnia obaj wzięli udział w sejmowych głosowaniach.

Jak poinformował PAP rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Szymon Banna, 8 lutego prokuratura wszczęła dochodzenie o czyn z art. 244 Kodeksu karnego, czyli o niezastosowanie się do zakazu pełnienia stanowisk publicznych, za co grozi kara od 3 miesięcy do lat 5 więzienia. Banna dodał, że zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło w grudniu.

Po Mariuszu Kamińskim, do prokuratury przyjść powinien też Maciej Wąsik. Również ma usłyszeć zarzuty w tej sprawie.

Order Orła Białego dla Kamińskiego i Wąsika? 'Niech pani nie nabija się z tego'

Kamiński nie stawił się przed komisją śledczą. Będzie nowy termin

Także w czwartek, również na godz. 10, Kamiński został wezwany na przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą ds. afery wizowej. Zapowiedział, że w związku z wezwaniem do prokuratury nie stawi się tego dnia przed komisją.

Szczerba, otwierając czwartkowe posiedzenie, poinformował, że Kamiński nie odbierał wezwania na komisję i że dwie komendy policji próbowały mu także dostarczyć zawiadomienie "pod wszystkimi znanymi adresami". Zdaniem Szczerby postawa Kamińskiego to "lekceważenie państwa".

- Wykorzystaliśmy ten moment, że udało się ustalić miejsce przebywania Mariusza Kamińskiego. W tej chwili następuje próba wręczenia mu na terenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie kolejnego wezwania na posiedzenie komisji śledczej, które zostało zaplanowano na 22 kwietnia na godz. 13 - oświadczył przewodniczący komisji.

Szczerba przekazał ponadto, że komisja - zamiast zaplanowanego przesłuchania świadka - wystąpi o nowe wnioski dowodowe.