Tak wyśledzili Obajtka w Budapeszcie. "Rekonstruowaliśmy jego trasy biegowe"
Dziennikarze Frontstory.pl i Radia ZET opublikowali dziś wyniki śledztwa , w czasie którego ustalili, gdzie przebywa Daniel Obajtek. Były prezes Orlenu jest wzywany przed sejmową komisję śledczą ds. afery wizowej, ale mimo doręczonych mu prawidłowo powiadomień dziś nie pojawił się w Sejmie. Trudno jest go również spotkać na Podkarpaciu, gdzie jest 'jedynką' na liście Prawa i Sprawiedliwości w wyborach europejskich.
Dziennikarze Frontstory.pl i Radia ZET ujawnili, że Obajtek od kilku miesięcy korzysta z luksusowego apartamentu w prestiżowej części stolicy Węgier. Anna Gielewska, wicenaczelna Frontstory.pl, tłumaczyła w TOK FM, że dziennikarze analizowali przede wszystkim wpisy Obajtka z jego własnych mediów społecznościowych.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Wytropili Obajtka na jego mediach społecznościowych
- Od przynajmniej lutego, czyli od kiedy przestał być prezesem Orlenu, Daniel Obajtek korzysta z luksusowego penthouse'u w prestiżowym miejscu w Budapeszcie. Nagrywał stamtąd różne filmiki i na bazie tła z tych nagrań zrekonstruowaliśmy, że to jest to miejsce - tłumaczyła dziennikarka. Wyjaśniała, że nagrania i zdjęcia porównywano ze zdjęciami z broszur reklamujących wynajem apartamentów. Jak dodała, właścicielem wielu lokali w tej kamienicy jest firma bliska rządowi Viktora Orbana.
Tak szukaliśmy Daniela Obajtka na Podkarpaciu. 'Szef w święto kampanii nie prowadzi'
- Nasz węgierski reporter Szabolcs Panyi spędził tam kilka ostatnich dni, usiłując spotkać Daniela Obajtka i rekonstruując jego trasy biegowe w pobliskim parku - dodała Gielewska, odnosząc się do tych fragmentów śledztwa, w których porównywano drzewa, które widać było za biegającym Obajtkiem z drzewami w budapesztańskim parku, znajdującym się w pobliżu wspomnianej kamienicy. - To są urywki z ostatnich tygodni, miesięcy. Nie wiemy, czy Obajtek był tam dzisiaj, podejrzewam, że po tej publikacji może nie wrócić tam od razu - zastrzegła rozmówczyni Adama Ozgi.
Jak dodała, 1 czerwca reporter zarejestrował, jak spod budynku odjeżdża luksusowy lexus z warszawską rejestracją, do którego szybko wsiadła zakamuflowana postać w maseczce. - Od tego czasu nie udało nam się spotkać tam fizycznie Obajtka, nie mamy pewności, że to był on, ale wiele na to wskazuje - dodała Gielewska w audycji "TOK 360 - Podsumowanie dnia".
Obajtek komentuje. "Proszę nie szukać sensacji"
Sam Daniel Obajtek odniósł się do tej publikacji - oczywiście w mediach społecznościowych. Stwierdził, że nigdy nie ukrywał, że prowadzi "rozmowy biznesowe za granicą". - Proszę nie szukać sensacji. I dobrze by było, żeby nie uczestniczył Pan w kampanii KO, bo staje się Pan funkcjonariuszem politycznym - stwierdził, zwracając się w serwisie X do jednego z autorów materiału, Mariusza Gierszewskiego z Radia ZET.
- Daniel Obajtek w ogóle nie lubi ujawniać informacji o swoim majątku. Przez lata to był temat, który wywoływał u niego - mówiąc dyplomatycznie - nerwowość i niechęć - wskazywała Gielewska. Zwracała uwagę, że obecny podkarpacki kandydat PiS do europarlamentu przez lata dysponował olbrzymim majątkiem, w tym publicznym, a o jego stanie posiadania wiedzieliśmy mało bardzo. - Nie jestem zdziwiona, że tak reaguje. Jednocześnie nie zaprzecza ani słowu z tego, co napisaliśmy. Dzisiaj, biorąc pod uwagę jego rolę i konieczność wyjaśnienia różnych spraw w prokuraturze i komisji śledczej, ale także to, że jest jedynką z Podkarpacia, bez wątpienia można stwierdzić, że jest osobą publiczną - dodała.
'Jestem tchórzem. Wolę to, niż umierać'. Ukraińcy odsłaniają wstydliwą twarz wojny
Węgry Orbana - bezpieczne schronienie nie tylko dla Obajtka?
Anna Gielewska przyznała, że kierunek wybrany przez Obajtka na miejsce pobytu nie jest zaskakujący. - Węgry i Budapeszt jest przyjaznym miejscem w takich sytuacjach. Istnieją przypadki osób z Europy Środkowej czy Wschodniej, które gdy miały kłopoty w swoich krajach, to znajdowały schronienie w otoczeniu Viktora Orbana, dostawały jego szerokie wsparcie. Wiemy, że Obajtek się z Orbanem zna, Orban zaprosił go publicznie na spotkanie. Do wyjaśnienia jest też transakcja z udziałem węgierskiego Mola - wskazywała dziennikarka, odnosząc się do fuzji Orlenu z Lotosem, której elementem było przejęcie części Lotosu przez węgierską firmę Mol.