,
Obserwuj
Podkarpackie

Tak szukaliśmy Daniela Obajtka na Podkarpaciu. "Szef w święto kampanii nie prowadzi"

4 min. czytania
01.06.2024 08:00
- Kontakt jest wyłącznie mailowy bądź SMS-owy. Zazwyczaj są to wymijające odpowiedzi typu: "Dzisiaj Daniel Obajtek nie planuje żadnych spotkań", po czym sprawdzam jego Facebooka i widzę, że jednak miał jakieś spotkania - mówi nam Marcin Kobiałka, dziennikarz portalu Rzeszów News. My też próbowaliśmy spotkać się z "jedynką" PiS na Podkarpaciu. Co z tego wyszło?
|
|
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Daniel Obajtek jest podkarpacką "jedynką" na liście Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego. W mediach społecznościowych kreuje się na aktywnego polityka, wręcz nieustanie działającego w terenie. W rzeczywistości bywa różnie. Były szef Orlenu nie organizuje konferencji prasowych. O tym, co robi w kampanii, można się dowiedzieć po fakcie - gdy publikuje zdjęcia i materiały wideo ze spotkań, w których brał udział. W przeciwieństwie do innych polityków walczących o wyjazd do Brukseli, umówienie się na jego spotkanie wyborcze jest niemożliwe, co udowodnię w dalszej części artykułu.

Gdzie będzie Daniel Obajtek?

Daniel Obajtek w terenie dał się uchwycić na razie jedynie kamerom Polsat News, podczas pikniku w Leszczawie Dolnej niedaleko Przemyśla. Co ciekawe - w tym samym momencie większość redakcji czekała na niego w oddalonym o ponad 100 kilometrów Górnie obok Rzeszowa. Poza tym były szef Orlenu rozmawia wyłącznie z małymi, regionalnymi, głównie prawicowymi redakcjami. Do tej pory były to m.in.: RDN Małopolska, katolickie Radio VIA w Rzeszowie, TV Obiektyw w Krośnie, a z większych - TV Republika.

Przedstawiciele innych mediów kontakt ze sztabowcami Daniela Obajtka opisują krótko: "niemożliwy". Próbując dowiedzieć się, w jakich miejscach w najbliższym czasie pojawi się lider podkarpackiej listy PiS, odbijają się od ściany.

- Telefonu jeszcze nikt ode mnie nie odebrał - przyznaje w rozmowie z TOK FM Marcin Kobiałka, dziennikarz portalu Rzeszów News. - Kontakt jest wyłącznie mailowy bądź SMS-owy. Zazwyczaj są to wymijające odpowiedzi typu: "Dzisiaj Daniel Obajtek nie planuje żadnych spotkań", po czym sprawdzam jego Facebooka i widzę, że jednak miał jakieś spotkania. Dowiedzenie się, gdzie będzie Obajtek, graniczy z cudem - dodaje.

Na tropie Daniela Obajtka. 'Szef nie prowadzi kampanii w Święto'

Ja też - jako rzeszowski reporter Radia TOK FM - próbowałem dowiedzieć się, gdzie i kiedy zaplanowano najbliższe spotkanie byłego szefa Orlenu z mieszkańcami. Informacji szukałem w pierwszej części tygodnia, przed długim weekendem. Dzwoniąc pod zamieszczony na oficjalnej stronie Obajtka numer telefonu - podobnie jak większość - słyszałem tylko sygnał. Nikt nie odebrał. I tak za każdym razem. Pytając w SMS-ie o miejsca, gdzie można spotkać polityka PiS w Boże Ciało, dostałem krótką wiadomość: "Szef nie prowadzi kampanii w Święto".

Informacji o spotkaniach Daniela Obajtka szukałem też w podkarpackich strukturach Prawa i Sprawiedliwości. Dzwoniąc tam, usłyszałem: "Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie (?). Nie mamy z nim kontaktu, nie nadzorujemy jego kampanii".

- W takim razie do kogo mogę zadzwonić? - dopytywałem. - Proszę spróbować w centrali partii, w Warszawie - poradzono mi.

Tak Daniel Obajtek zaciera ślady. 'Nie było jeszcze czegoś takiego'

Poszedłem więc za tą radą, ale w stolicy problem się powtórzył. - Nie znamy jego kalendarza. Każdy kandydat kampanię prowadzi na własną rękę, więc proszę śledzić jego profile społecznościowe i stronę internetową - powiedzieli mi ludzie z Nowogrodzkiej. I tak wróciłem do punktu wyjścia, czyli do milczącego telefonu podanego na stronie Daniela Obajtka.

- Wiedza regionalnych polityków PiS-u na temat Obajtka jest bardzo skąpa. Nikt z moich rozmówców nie wie, gdzie on jest, gdzie będzie, czy na pewno gdzieś się pojawi - stwierdza Marcin Kobiałka. - Dla mnie to niewyobrażalne, że jakikolwiek kandydat może się tak chować się przed mediami, czyli tak naprawdę przed swoimi wyborcami - dodaje.

- A o co byś spytał Daniela Obajtka, gdyby w końcu udało ci się go złapać? - dopytuję.

- Przede wszystkim o to, co on wie na temat tego regionu - mówi krótko redaktor portalu Rzeszów News.

Daniel Obajtek i tak wygra?

Obajtek stawia w swojej kampanii na banery i plakaty - oblepione nimi jest praktycznie całe Podkarpacie. Po ulicach jeżdżą też banery z jego wizerunkiem.

Unikanie prawdziwego kontaktu z wyborcami, ustawki w mediach społecznościowych i bycie "kandydatem-widmo" - zdaniem doktora Dominika Szczepańskiego, politologa z Instytutu Nauk o Polityce Uniwersytetu Rzeszowskiego - może byłemu szefowi Orlenu? przynieść sukces. Daniel Obajtek startuje z pierwszego miejsca w jednym z najbardziej konserwatywnych regionów w kraju. Gdyby nie zdobył mandatu, byłaby to gigantyczna sensacja.

- Myślę, że gdyby na Podkarpaciu jedynką PiS-u był osioł, po prostu zwykłe zwierzę, które osobiście poparłby Jarosław Kaczyński, to on też miałby spore szanse na zwycięstwo, bo na swoim plakacie wyborczym miałby logo konkretnej partii. Wydaje mi się, że tyle wystarczy do zwycięstwa - dodaje z przekąsem.