,
Obserwuj
Polityka

Nieoficjalnie: Są zarzuty dla Ryszarda Cz. i jego żony

tokfm.pl
2 min. czytania
12.09.2024 10:12
Były europoseł Ryszard Cz. i jego żona usłyszeli zarzuty w ramach postępowania w sprawie Collegium Humanum - informuje nieoficjalnie tvn24.pl. Zarzutów ma być kilka. Dziś mają być kontynuowane przesłuchania.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Były poseł w środę po południu został zatrzymany przez agentów CBA na warszawskim lotnisku. W tym samym czasie w Warszawie została zatrzymana także jego żona. Polityk przyleciał do Warszawy z Tirany, gdzie spotkał się z byłym prezydentem i premierem Albanii Salim Berishą.

Czarnecki i jego żona zostali przewiezieni do śląskiego wydziału PK w Katowicach, gdzie do późnego wieczora trwały przesłuchania. Czarnecki został wyprowadzony z gmachu prokuratury przed 23. - Polityczny teatr. Władza robi igrzyska, bo nic innego nie umie - powiedział wtedy dziennikarzom.

Ryszard Cz. jest dla PiS jak gorący kartofel? 'Himalaje hipokryzji'

Po przesłuchaniu on i jego żona trafili do izby zatrzymań. W czwartek przesłuchania obojga zatrzymanych mają być kontynuowane - dowiedziała się PAP. Dopiero po zakończeniu tych czynności prokuratura ma podać więcej szczegółów dotyczących zarzutów i ustaleń postępowania. Jednak, jak nieoficjalnie informuje tvn24.pl, Ryszard Cz. i jego żona zarzuty już usłyszeli.

Sprawa Ryszarda Cz. i Collegium Humanum

Śledztwo prowadzone przez CBA wraz ze śląskim wydziałem PK dotyczy nieprawidłowości w Collegium Humanum. Funkcjonariusze CBA zatrzymali wcześniej w tej sprawie rektora Wyższej Szkoły Społeczno-Ekonomicznej w Gdańsku, rektora i założyciela Akademii Nauk Stosowanych we Wrocławiu oraz profesora Akademii Jagiellońskiej w Toruniu, którym prokurator przedstawił zarzuty przekupstwa oraz płatnej protekcji czynnej. W tle są korzyści majątkowe na 630 tys. zł.

Motorowerem, a nawet ciągnikiem przez Europę, czyli wszystkie podróże Ryszarda Czarneckiego. 'Pińć razy objechał Ziemię'

Prywatna uczelnia powstała w 2018 r. w Warszawie. Miała w ofercie błyskawiczne kursy, dzięki którym można było zdobyć dyplom MBA - ustalili dziennikarze 'Newsweeka'. Takie dyplomy pozwalają m.in. na ubieganie się o posady w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Wiarygodność dokumentów wydawanych przez Collegium Humanum miały zapewniać m.in. zagraniczne uczelnie, jednak okazało się, że nie miały one uprawnień do prowadzenia studiów MBA. Wśród absolwentów CH byli m.in.: politycy, prezesi i członkowie zarządów spółek Skarbu Państwa, oficerowie służb specjalnych i dowódcy wojskowi - wynikało z dziennikarskiego śledztwa.

W połowie marca rzecznik PK prok. Przemysław Nowak podał, że śląski wydział Prokuratury Krajowej przedstawił zarzuty dwóm zatrzymanym przez CBA osobom, m.in. dyrektorowi biura Polskiej Komisji Akredytacyjnej Arturowi G. i członkini jego rodziny - Marcie G., która miała uzyskać pracę na uczelni jako formę łapówki dla dyrektora biura PKA.

Prokurator ustanowił też zarząd przymusowy dla tej uczelni i innych podmiotów powiązanych z nią i jej rektorem Pawłem Cz. Zabezpieczono też środki na grożącą Cz. grzywnę - 250 tys. zł, świadczenie pieniężne - 40 tys. zł oraz na zwrot korzyści, które miał uzyskać w wyniku tego przestępstwa - ponad 1,1 mln zł.