Ryszard Czarnecki wyjeżdża z Polski. Na proteście PiS-u go nie będzie
Były eurodeputowany PiS-u Ryszard Czarnecki. usłyszał w czwartek dwa zarzuty. Politykowi grozi do 10 lat więzienia. Takie same zarzuty usłyszała jego żona. Sprawa ma związek z aferą Collegium Humanum.
Protest PiS w Warszawie. Ryszard Cz. na Kaukazie
Z Ryszardem Czarneckim rozmawiał Onet. Polityk zapytany, czy będzie na sobotnim proteście Prawa i Sprawiedliwości, który odbędzie się w Warszawie, poinformował, że nie, bo wyjeżdża z Polski.
Jak wyjaśnił, wybiera się na Kaukaz Południowy.
Na Ryszardzie Cz. się nie skończy? 'Usłyszymy o kilku politykach, będą się tłumaczyli'
Ryszard Czarnecki dopytywany, czy taki wyjazd nie narusza zasad wyznaczonych mu przez prokuratora, odpowiedział: 'A wydaje się pani, że łamałbym prawo?'.
Oficjalnie wiadomo, że środki zapobiegawcze, jakie zastosowano wobec Ryszarda Czarneckiego to poręczenia majątkowego w wysokości 150 000 zł oraz dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się z określonymi uczestnikami postępowania. Politykowi grozi 10 lat więzienia.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>