Czarne chmury nad Czarneckim. "Upadek byłego europosła pociągnie za sobą dramat całej rodziny"
Ryszard Czarnecki i jego żona Emilia we wrześniu usłyszeli zarzuty korupcyjne. Były europoseł PiS-u jest podejrzany ws. afery Collegium Humanum, prywatnej uczelni nazywanej fabryką dyplomów. A jeden z wątków tej sprawy dotyczy filii Collegium w Uzbekistanie. Na fikcyjnych studiach za łapówki można było tam dostać dyplom MBA oraz wizę umożliwiającą wjazd do Europy. A Ryszard Czarnecki - między innymi za pomoc w uruchomieniu filii Collegium w Uzbekistanie - miał otrzymywać łapówki w postaci pensji jego żony Emilii fikcyjnie zatrudnionej na uczelni.
Czarnecki 'uwielbiał takie układy'. 'Proponował mi pracę w TVP Kurskiego'
Tuż przed tym, jak Ryszard Czarnecki oficjalnie usłyszał zarzuty prokuratury, prezes PiS-u zdecydował o jego zawieszeniu w partii.
Decyzja Jarosława Kaczyńskiego zaskoczyła niektórych polityków, bo wcześniej Czarnecki wydawał się nietykalny. Nie zaszkodziła mu nawet afera z wyłudzaniem kilometrówek z europarlamentu.
Jak pisze 'Newsweek', nie chodzi bowiem o przekręty Czarneckiego. Kaczyńskiego miało zdenerwować to, że poczuł się oszukany przez swojego bliskiego współpracownika. "Kiedy pytał o Collegium Humanum i kilometrówki nabite na licznikach osiemnastu różnych pojazdów, polityk przekonywał, że to nieprawda lub zrzucał winę na asystentów. Choć brzmi to naiwnie, prezes chciał mu wierzyć" - czytamy.
Kłopoty Czarneckiego ciągną w dół całą jego rodzinę. Uderzają w karierę żony w spółkach i w syna, który zasłynął z kilku wybryków (m.in. leżał pijany na przystanku i trafił na Kolską). Czarnecki wciąż załatwiał mu jednak pracę i miejsce na listach PiS.
Z drugiej strony, autorzy tekstu zauważają, że prezes PiS łatwo nie skreśla swoich wiernych ludzi.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>