Trzaskowski w spocie promującym Warszawę. Nitras zadowolony. "Mnie się podoba"
Sławomir Nitras, obecnie minister sportu w rządzie Donalda Tuska, w 2020 roku był członkiem sztabu wyborczego kandydującego wówczas na prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Czy zgodnie z doniesieniami medialnymi, również tym razem, zaangażuje się w kampanię obecnego prezydenta Warszawy? Dominika Wielowieyska pytała Nitrasa, czy zostanie szefem sztabu wyborczego Trzaskowskiego. - Ja jestem ministrem i nikt mnie z tych obowiązków nie zwalnia. Nie ma takich planów, żebym był szefem sztabu - ucinał Nitras. Podkreślał, że nie dostał nawet takiej propozycji.
Na argument, że jest jednym z najbliższych współpracowników prezydenta Warszawy, z którym organizuje Campus Polska Przyszłości, podkreślił, że jest też ministrem i "godzi te obowiązki". Ale łączenie obowiązków ministra i szefa sztabu odrzucił.
Spot z udziałem Trzaskowskiego. "Mnie się podoba"
Pytany o spot promujący Warszawę, w którym wystąpił Rafał Trzaskowski, przyznał, że nagranie i sama komunikacja bardzo mu się podobają. - Uważam, że Warszawa prowadzi bardzo dobrą komunikację, bardzo dobrą promocję i "Waw Warszawa" - mnie się to po prostu podoba - stwierdził.
Prowadząca "Poranek TOK FM" zestawiała ten spot ze spotem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w którym miała pojawić się ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, a który to spot miał zostać wstrzymany przez samego Donalda Tuska. Miało chodzić o to, że Dziemianowicz-Bąk jest rozważana jako kandydatka Lewicy w wyborach prezydenckich w 2025 roku.
- Nie słyszałem o tym - stwierdził Nitras. Odrzucił również tezę o tym, że spot z udziałem Trzaskowskiego może być odbierany jako prekampania prezydenta Warszawy. - Ona musiałaby trwać ósmy czy dziewiąty rok, bo to jest konsekwentna polityka miasta Warszawy, które taką kampanię prowadzi. Jak widać, z bardzo dobrym skutkiem - stwierdził Nitras.
Na argument, że on sam również wystąpił w spocie na temat aktywności fizycznej - wspólnie z ministrą edukacji Barbarą Nowacką, najpierw stwierdził, że takiego spotu nie było, a potem wyjaśnił, że był on publikowany tylko w mediach społecznościowych. - Ale myśmy to po prostu opublikowali w naszych mediach społecznościowych. Myśmy nigdzie nie wydali złotówki publicznej na to, że on był pokazywany. No ja (go opublikowałem - przyp. red.) na swoim instagramie - dodał Nitras.