Afera z nową strategią Tuska. Eksperci biją na alarm. "Zawieszenie praw człowieka"
Podczas sobotniej konwencji KO premier Donald Tusk zapowiedział, że we wtorek na posiedzeniu rządu przedstawi strategię migracyjną Polski. Poinformował, że jednym z jej elementów będzie czasowe terytorialne zawieszenie prawa do azylu. Oświadczył też, że rząd nie będzie respektować i wdrażać europejskich pomysłów godzących w bezpieczeństwo Polski takich, jak unijny pakt migracyjny.
Słowa premiera szeroko były komentowana w mediach społecznościowych.
"Niczego dobrego po przedstawionej polityce się nie spodziewałam" - napisała na platformie X Janina Ochojska, założycielka i była prezeska Polskiej Akcji Humanitarnej oraz była europosłanka z ramienia Koalicji Obywatelskiej. We wpisie zastanawiała się też nad tym, czy premier, zawieszając prawo do azylu, "zawiesza również Konwencję Genewską, prawa człowieka, zasadę 'non-reoufulement' i inne międzynarodowe prawa jak np. Międzynarodową Konwencję Praw Dziecka". W jej ocenie polityka migracyjna rządu "nie była tworzona i konsultowana z organizacjami pozarządowymi, które mają wieloletnie i bezpośrednie doświadczenie pracy z migrantami".
W podobnym tonie wypowiedziała się Amnesty Polska.
"Panu Premierowi Donaldowi Tuskowi pragniemy przypomnieć, że prawo do azylu jest prawem człowieka. Bezpodstawne zawieszenie tego prawa, nawet czasowe, jest czymś nie do zaakceptowania i stoi w sprzeczności między innymi z Konwencją Genewską czy Powszechną Deklaracją Praw Człowieka. Każda osoba uciekająca przed prześladowaniami lub narażona na ryzyko doznania poważnej krzywdy w swoim kraju ma prawo ubiegać się o ochronę międzynarodową, czyli tzw. azyl" - można przeczytać na platformie X.
Łatuszka: Prawo do azylu ważne dla Białorusinów, którzy uciekli przed terrorem
Paweł Łatuszka, jeden z liderów białoruskiej opozycji, także w opublikowanym na platformie X oświadczeniu, napisał, że liczy nadal, że "Polska pozostanie krajem, w którym Białorusini deportowani przez reżim Łukaszenki, z powodu stworzonej na Białorusi atmosfery strachu i terroru oraz największych w historii współczesnej Europy represji, będą mogli liczyć na status uchodźcy, na miejsce, gdzie będą mogli ratować swoje życie i zdrowie".
"Prawo do azylu jest ważne również dla tych Białorusinów, którzy uciekli przed terrorem i już znajdują się w Polsce, prosząc o schronienie" - zastrzegł przy tym opozycjonista.
'Niehumanitarne i sprzeczne z prawami człowieka'
Maria Poszytek, adwokatka współpracująca z Helsińską Fundacją Praw Człowieka stwierdziła z kolei, że "poszukiwanie ochrony przed niebezpieczeństwem we własnym kraju to podstawowe prawo, z którego człowiek powinien móc korzystać".
- Prawa do respektowania ochrony międzynarodowej w innych krajach równie dobrze mogą być kiedyś potrzebne także nam. To krótkowzroczne i w mojej ocenie niehumanitarne i sprzeczne z prawami człowieka - podkreśliła ekspertka.
Prawniczka zwróciła uwagę, że prawo to przewiduje zarówno Konstytucja RP w art. 56, jak i Karta Praw Podstawowych UE w art. 18. - Jesteśmy też przecież związani Konwencją Genewską dotycząca statusu uchodźców i prawem unijnym. Te wszystkie przepisy obowiązują na całym terytorium Polski – podkreśliła Maria Poszytek.
'Prawo do azylu narzędziem wojny hybrydowej'
Szef KPRM Jan Grabiec zaznaczył z kolei, że pakt migracyjny wymaga dużej zmiany i nie rozwiązuje problemu migracji, a jedynie przerzuca między krajami UE kwoty migrantów. - Trzeba się zdecydować na konkretne rozwiązania dotyczące ochrony granic i nadzorowanie procesu migracji. Dzisiaj Europa nie ma nad tym kontroli. Udawanie, że pakt migracyjny to zapewni, jest krokiem wstecz, a nie do przodu - ocenił polityk.
Przyznał, że rząd zdaje sobie sprawę, że zawieszenie prawa do azylu wzbudzi kontrowersje, także w UE, jednak - jak argumentował - prawo do azylu stało się narzędziem wojny hybrydowej.
Minister praw zagranicznych Radosław Sikorski zaznaczył, że zawieszenie prawa do azylu jest suwerenną decyzją państwa. - Sam kiedyś uzyskałem azyl polityczny Wielkiej Brytanii i o ile wiem, jest on prerogatywą państw narodowych - powiedział.
Według szefa MSZ, polska polityka migracyjna będzie "dobrodziejstwem całej Unii Europejskiej". Tłumaczył, że będzie ona strategią migracyjną całej Unii w tym sensie, że to Polska jest strażnikiem jej zewnętrznej granicy.
Minister ds. UE Adam Szłapka pytany o zawieszenie prawa do azylu zauważył, że prawo międzynarodowe dopuszcza w sytuacji poważnego zagrożenia niebezpieczeństwa państwa zawieszenie pewnych praw. - Nasze bezpieczeństwo jest pod presją. Musimy szukać szczególnych środków - wskazał Szłapka.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>