Strategia migracyjna "to dokument płytki". Ekspert punktuje. "Forma rozprawki, licencjat"
Premier Donald Tusk poinformował we wtorek późnym popołudniem o przyjęciu przez Radę Ministrów strategii migracyjnej. Podkreślił, że była to decyzja trudna, ale bardzo potrzebna i oczekiwana. Czworo ministrów z Lewicy nie zagłosowało za przyjęciem strategii.
Najważniejsze założenia strategii migracyjnej to: możliwość czasowego zawieszenia prawa do azylu, krajowy program powrotowy, "test obywatelski", programy integracyjne warunkujące uzyskanie obywatelstwa czy prawa stałego pobytu.
Jak ocenił w TOK FM dr Paweł Cywiński to "słaby projekt". - To dokument bardzo płytki, za dużo nam nie mówi. Jest to bardziej forma rozprawki, licencjatu niż wielka strategia - mówił w "TOK 360" ekspert z Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego.
Strategia migracyjna. Ekspert nie zostawia suchej nitki na dokumencie
Rozmówca Adama Ozgi ocenił, że w przyjętej przez rząd strategii nie ma wizji, gdzie Polska ma być za pięć czy 10 lat. Jak przekonywał, pokazuje ona jedynie wyzwania bieżące i to, jak mamy na nie odpowiedzieć. - To stracona szansa, bo dobrze byłoby się zastanowić: "Jakie jest miejsce migracji w polskiej gospodarce, polityce? I jak chcemy do tego dojść" - wyjaśnił.
Naukowiec wskazał też, że dokument skupia się zaledwie na kilku kwestiach, m.in. warunkach dostępu do rynku pracy, migracjach edukacyjnych czy integracji obywatelskiej. Nie ma, jak zwrócił uwagę, osobnego rozdziału dotyczącego migracji ukraińskiej, która "jest największą i najważniejszą w tej chwili migracją". - Ukraińcy zostali pominięci. Nie wiem, jak to jest możliwe, że największa grupa migrantów potraktowana została po macoszemu - nie krył zdziwienia, podkreślając, że to "poważne zaniechanie".
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Strategia migracyjna przyjęta. "To typowe dla rządu"
W ocenie gościa TOK FM najbardziej szokujące jest jednak to, że w niektórych miejscach strategia jest niespójna z obowiązującą konstytucją. Chodzi o czasowe i terytorialne prawo do zawieszenia azylu, na co uwagę już zwracały przede wszystkim organizacje pozarządowe. - Nie wydaje mi się, że powinny być przyjmowane dokumenty strategiczne, które są sprzeczne z ustawą zasadniczą - stwierdził dr Cywiński.
Inna niezrozumiała dla niego rzecz, to użycie słowa "bezpieczeństwo". - To typowe dla tego rządu, zresztą dla poprzedniego też. W strategii używa się go nie w kontekście terytorium Polski. Polska jest zobligowana zapewnić bezpieczeństwo wszystkim tym, którzy znajdują się na jej terytorium, a wyłącznie w kontekście obywateli polskich - podkreślił rozmówca Adama Ozgi.
Strategia "w kontrze"
Ekspert z UW zwrócił także uwagę na to, na podstawie jakich dokumentów budowano rządową strategię. To dokument pt. "Polityka migracyjna Polski w opiniach aktorów instytucjonalnych", stworzony został przez Polską Akademię Nauk, a opublikowano - na podstawie ankiety wysłanej do kilku tysięcy osób w całej Polsce - w miniony poniedziałek. - Przeczytałem go. Zostało stworzone wielkie badanie, przeprowadzono wielką konsultację społeczną, a na koniec strategia, która miała przecież powstać w wyniku tych konsultacji, ma wiele rozwiązań, które są do badania w kontrze - podsumował gośc TOK FM.