advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki odbierze głosy Konfederacji? Bosak nie ma wątpliwości

tokfm.pl
3 min. czytania
25.11.2024 10:10
Krzysztof Bosak w TOK FM uchylił się od odpowiedzi na pytanie, czy Konfederacja poprze Karola Nawrockiego, gdyby znalazł się on w drugiej turze wyborów z Rafałem Trzaskowskim. - Nasi, wyborcy mają generalnie sceptyczne podejście do PiS-u - podkreślił.
|
|
fot. Filip Naumienko/REPORTER / Filip Naumienko/REPORTER

Szef IPN Karol Nawrocki został zaprezentowany w niedzielę jako kandydat obywatelski na prezydenta Polski, podczas konwencji w Krakowie, której uczestnikami byli politycy PiS-u. Jak przekonywał Jarosław Kaczyński start i wygrana Nawrockiego 'jest w interesie naszej ojczyzny, Polski'.

Wicemarszałek Sejmu, Krzysztof Bosak z Konfederacji, określił nazywanie kandydata PiS na prezydenta Karola Nawrockiego, kandydatem obywatelskim jako 'czysto publicystyczne sformułowanie'. - To tak jak by zadać pytanie, czy Platforma jest Obywatelska - dodał gość "Poranka Radia TOK FM".

IPN wspiera Nawrockiego. "To błąd"

Według Bosaka Karol Nawrocki, który obecnie pełni funkcję prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, powinien na czas kampanii wziąć urlop.

Prowadząca "Poranek Radia TOK FM" prosiła posła o komentarz do wpisu IPN w serwisie X, który potraktować można jako wsparcie Instytutu Pamięci Narodowej dla politycznego zaangażowania Karola Nawrockiego.

Bosak określił ten wpis jako 'błąd'. - To jest po prostu słabe, bo wiadomo było, że zysk wizerunkowy z takiego wpisu jest zerowy, a strata i krytyka spływa na kandydata. Bo urząd, który ma służyć wszystkim, jest urzędem konstytucyjnym, jest zaprzęgany do kampanii wyborczej – ocenił wicemarszałek Sejmu.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Wielowieyska pytała Bosaka, też czy gdyby Nawrocki walczył w drugiej turze wyborów z Rafałem Trzaskowskim, to mógłby liczyć na poparcie Konfederacji. - Każdy wyborca Konfederacji ma swoje podejście, ale nasi, wyborcy mają generalnie sceptyczne podejście do PiS-u. Uważają PiS za formację szkodliwą w różnym stopniu, ale jednak i myślę, że spektrum postaw tutaj jest, jest duże - ocenił gość "Poranka Radia TOK FM".

Braun na prezydenta? Konfederacja ma jednego kandydata

Podkreślił, że celem jego formacji politycznej jest wprowadzenie do drugiej tury wyborów "naszego kandydata". - Nasz kandydat, czyli Sławomir Mentzen pracuje w intensywnie, odbył już dziesiątki spotkań, ma obecnie lepsze sondaże, niż Karol Nawrocki, ma wyższą rozpoznawalność. I wydaje mi się, że też znacznie większe doświadczenie polityczne – powiedział gość Dominiki Wielowieyskiej.

Zapewnił jednocześnie, że jedynym kandydatem na prezydenta Konfederacji jest Sławomir Mentzen, a nie europoseł Braun. - Idea wystawienia kandydata przez daną formację polega na tym, że wystawia się jednego kandydata. Podjęliśmy decyzję, że wystawiamy na Sławomira Mentzena - skomentował medialne spekulacje na temat o ewentualnego startu Brauna.

Bosak pytany był także o wypowiedź europosła dotyczące prezydenta Dudy. Braun mówił: "Andrzej Duda, który wyraża radość z tego powodu, że Amerykanie rzutem na taśmę eskalują wojnę ukraińską, amerykańskie, brytyjskie rakiety idą w ruch i ten zdrajca i dureń patentowany się cieszy. No tak, to wygląda, więc ktoś tym wszystkim musi rządzić. No i rządzą ambasady i to między nimi jest gra".

Bosak powiedział, że "mamy różnorodność ocen politycznych w różnych sprawach, w Konfederacji". - Ja z takim językiem się nie zgadzam, bo tutaj obraźliwe słowa padły wobec prezydenta to jedno. Natomiast drugie, to ocena nazwijmy strategiczna, czy wojskowa, z którą się nie zgadzam. To znaczy, nie uważam, że zgoda na użycie rakiet dalekiego zasięgu a jest eskalowaniem konfliktu trwającego na Ukrainie – dodał.

Prowadząca "Poranek Radia TOK FM" zwróciła uwagę, że słowa Grzegorza Brauna powielają "narrację kremlowską" . Na co Bosak odpowiedział, że nie spotkał się "z ani jednym publicystą czy analitykiem, który na poważnie by coś takiego stwierdził i wykazał". - Wydaje mi się, że ocena polegająca na strachliwym podejściu do stosowania broni dalekiego zasięgu na Ukrainie jest, bardzo mocno zakorzeni w większości państw zachodniej Europy i w Stanach Zjednoczonych. Przez to, przez dwa lata wojny nie było zgody na zastosowanie rakiet dalekiego zasięgu – podkreślił. Bosak zapewniał też, że Konfederacja potępiła napaść Rosji na Ukrainę.