,
Obserwuj
Polityka

Na dymisji ministra nauki może się nie skończyć. A kto za Wieczorka? "Nie ma co przedłużać"

3 min. czytania
19.12.2024 18:43
Dymisja Dariusza Wieczorka to prawdopodobnie nie koniec zmian w kierownictwie resortu nauki i szkolnictwa wyższego. - Jestem w kontakcie z władzami Nowej Lewicy, ale nie chcę ich uprzedzać w komunikowaniu decyzji - mówiła w TOK FM wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat.
|
|
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER / Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Dariusz Wieczorek złożył rezygnację z funkcji ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Polityk od dawna jest w centrum zainteresowania mediów. Ostatnio WP.pl ujawniła, że nie wpisał w oświadczeniu majątkowym dwuhektarowej działki oraz wartego kilkadziesiąt tysięcy złotych miejsca garażowego. Wcześniej ten sam serwis opisał sytuację, w której szefowa związku zawodowego na Uniwersytecie Szczecińskim Gabriela Fostiak informowała ministra nauki o nieprawidłowościach, do których, w jej ocenie, dochodzi na uczelni. Chciała pozostać anonimowa, ale minister osobiście przekazał jej pisma rektorowi uczelni.

- Cieszę, że decyzja wreszcie zapadła, że możemy iść do przodu i jestem pewna, że nowe kierownictwo Ministerstwa Nauki poradzi sobie bardzo dobrze - skomentowała w 'Wywiadzie Politycznym' w TOK FM Magdalena Biejat, wicemarszałkini Senatu i kandydatka na Prezydenta RP Nowej Lewicy. Według informacji różnych mediów nową ministrą może być Karolina Zioło-Pużuk, wiceszefowa kancelarii Senatu.

- Znam ją bardzo dobrze i bardzo ją cenię. Jest bardzo merytoryczną polityczką, przedstawicielką świata nauki. Tak, to jest jedno z tych nazwisk, które pada - przyznała Biejat.

- Dorota Olko, Marcin Kulasek, Dariusz Standerski, Bogusław Liberadzki? - dopytywała o kolejne nazwiska prowadząca program Karolina Lewicka.

- Na szczęście ławka jest długa. Jestem przekonana, że zarówno Karolina Zioło-Pużuk, jak i Dorota Olko czy Dariusz Standerski to świetne kandydatury - dopowiedziała polityczka. Zastrzegła przy tym, że decyzja na pewno zapadnie w ciągu najbliższych dni - niewykluczone, że jeszcze przed świętami. - Nie ma co przedłużać. Niedługo zostanie ona państwu zakomunikowana - podkreśliła Magdalena Biejat.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Gościni TOK FM - dopytywana o wiceministra nauki Macieja Gdulę - wskazała, że waży się los tego polityka. - Jestem w kontakcie z władzami Nowej Lewicy, ale nie chcę ich uprzedzać w komunikowaniu decyzji. Uchylę się akurat od tej odpowiedzi - zastrzegła. Podała jedynie krótko, że decyzja w tej sprawie też już zapadła.

"Było dużo błędów, nie tylko komunikacyjnych"

Podczas konferencji prasowej Dariusz Wieczorek zapewnił, że podjął decyzję z pełną odpowiedzialnością. Jednocześnie ocenił, że udało mu się dużo osiągnąć w ciągu ostatniego roku. Wymienił m.in. 22-proc. zwiększenie nakładów na naukę względem 2023 r. i 30-proc. podwyżki dla nauczycieli akademickich. Jak podkreślił, 'patrząc przez pryzmat tego ostatniego roku, to myślę, że popełniłem trochę błędów, bo za mało o tym wszystkim mówiliśmy. Za to niewątpliwie chciałem przeprosić'.

- Jestem wdzięczna panu ministrowi, że podjął decyzję o rezygnacji z pełnionej funkcji. Myślę, że jest ona rozsądna - skomentowała Biejat.

Podkreśliła przy tym, że 'to nie jest tak, że nic nie udało, ale jednak było dużo błędów, nie tylko komunikacyjnych'. - Ostatni najgłośniejszy to właśnie przykład ujawnienia danych sygnalistki, która zgłosiła nieprawidłowości na Uniwersytecie Szczecińskim - przypomniała.

W jej ocenie 'absolutnie nie powinno było się to wydarzyć' - niezależnie od tego, co mówi prawo i czy ktoś jest członkiem związku zawodowego, czy też nie. - Jak przychodzi do nas pracownik i zgłasza potencjalne nadużycia w miejscu pracy i prosi nas, polityków, o anonimowość i wsparcie, to my, a zwłaszcza politycy Lewicy, powinniśmy tego wsparcia udzielić - skwitowała w TOK FM.

'Ile politycznych żyć ma Wieczorek? Co najmniej jedno dostał od PiS i Czarnka'