Wywiad Mentzena poruszył studentów. "Sami zaczęli temat na zajęciach. Dla wielu to był szok"
- Wywiad Krzysztofa Stanowskiego ze Sławomirem Mentzenem zaszkodził Konfederacji w zamiarze przesuwania się w stronę centrum, ale wpłynął pozytywnie na popularność kandydata;
- Prof. Anna Pacześniak przyznała w TOK FM, że dla wielu jej studentów poglądy tam wyrażone były szokiem;
- Zdaniem prof. Pacześniak każdy wynik Mentzena, który będzie lepszy od wyniku Konfederacji w 2023 roku, będzie sukcesem.
Sławomir Mentzen podczas niedawnego wywiadu w Kanale Zero opowiedział się m.in. za zakazem aborcji również w przypadku gwałtu, a także płatnymi studiami. Rozmowa odbiła się szerokim echem, pojawiły się głosy, że przekreśliła ona szanse kandydata Konfederacji na dobry wynik w wyborach.
- Być może z perspektywy strategii Konfederacji, czyli przesuwania się do centrum, ten wywiad nie był udany. Ale z drugiej strony, z perspektywy tego, że wszyscy pozostali kontrkandydaci się do niego odnoszą, można powiedzieć, że jakiś cel został osiągnięty - oceniła w "Poranku Radia TOK FM" prof. Anna Pacześniak z Uniwersytetu Wrocławskiego.
Gościni Macieja Głogowskiego opowiadała o swoich zajęciach ze studentami, którzy sami nawiązywali do rozmowy u Stanowskiego. - Dla wielu z nich to był szok. Dla niektórych szokiem była wypowiedź, że gwałt przyrównano do nieprzyjemności, a dla innych - po prostu kwestie finansowe. Czyli otworzyli szeroko oczy dopiero, kiedy usłyszeli, że gdyby prezydentem został Mentzen, mieliby za studia płacić - wyjaśniła.
Zdystansowany student
- Dopytała pani, na kogo te głosy mogą przejść? - spytał prowadzący audycję. - Zazwyczaj uciekamy od kogoś, kto z naszej perspektywy dał plamę. Tak więc student może się nie przyznawać, że w ogóle rozważał taki krok jak głosowanie na Mentzena - stwierdziła.
Jak mówiła Pacześniak, studenci bardziej podśmiewywali się z wysokich wyników Mentzena w sondażach i mówili, że część jego elektoratu nie ma jeszcze praw wyborczych. - Studenci pokazują raczej dystans. I w zależności od poglądów mówią, że albo od początku myśleli, żeby zagłosować na przykład na kandydata bądź kandydatkę lewicy, bo w tej grupie wiekowej jest nadreprezentacja osób, które chcą głosować na tych kandydatów spoza ścisłej czołówki, albo na Rafała Trzaskowskiego - zaznaczyła.
Gościni Głogowskiego zwróciła uwagę na organizowany corocznie przez Trzaskowskiego Campus Polska Przyszłości, w którym studenci z wielu miast akademickich uczestniczyli. - Więc kapitał jest po stronie Rafała Trzaskowskiego - oceniła.
Zdaniem Pacześniak pewnikiem jest jednak to, że Mentzen zajmie "co najmniej trzecie miejsce" w majowych wyborach. - To jest z jego perspektywy, ale również z perspektywy jego zwolenników, najbardziej komfortowa pozycja. Dlatego że wprawdzie polityk ten pretenduje do drugiego miejsca, ale nikt nie będzie zdziwiony, jeżeli ten wyczyn mu się nie uda - tłumaczyła.
- Można powiedzieć, że niemal każdy wynik Mentzena będzie dobry z perspektywy tego sztabu i z perspektywy szans Konfederacji za dwa lata w wyborach parlamentarnych. Chyba że byłby on poniżej albo zbliżony do tego, co Konfederacja ugrała jesienią 2023 roku, ale nic na to nie wskazuje. Wydaje się, że żaden blamaż, na przykład w starciu z dziennikarzem czy to sympatyzującym, czy to bardziej krytycznym, nie sprawi, że on wynik Konfederacji sprzed dwóch lat jedynie powtórzy w tych wyborach prezydenckich - podkreśliła.