advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Sikorski w TOK FM o kulisach rozmowy z Rubio. USA będą wywierać presję na Ukrainę?

oprac. Karolina Wiśniewska
3 min. czytania
25.04.2025 08:54
Stany Zjednoczone nie domagają się od Ukrainy prawnego uznania aneksji Krymu przez Rosję - powiedział w TOK FM Radosław Sikorski, który - rozmawiając z Jackiem Żakowskim - relacjonował swoją dyskusję z szefem amerykańskiej dyplomacji Marko Rubio.
|
|
fot. Anita Walczewska/East News
  • Radosław Sikorski był gościem Jacka Żakowskiego w "Poranku Radia TOK FM";
  • Wśród poruszanych tematów rozmowy były: wojna w Ukrainie, exposé Sikorskiego i wątek poparcia Trzaskowskiego; pogrzeb papieża i ocena polityki Watykanu;
  • Szef MSZ mówił też, dlaczego Polska nie wyśle wojsk do Ukrainy. Prowadzący nie zgadzał się z nim w tym temacie.

Po ostatnich rozmowach na linii Waszyngton - Kijów pojawiły się doniesienia, że plan na rozejm zakłada formalne uznanie przez Waszyngton rosyjskiej aneksji Krymu. Takiej wersji zaprzeczył minister Radosław Sikorski, który dwa dni temu rozmawiał telefonicznie na ten temat z sekretarzem Stanu USA Marco Rubio, a w piątek był gościem Jacka Żakowskiego w "Poranku Radia TOK FM".

Dopytywany przez prowadzącego, czy Ameryka będzie oczekiwać od Ukrainy akceptacji aneksji Krymu - Sikorski odparł jednoznacznie: "Stany Zjednoczone nie domagają się od Ukrainy uznania prawnego aneksji Krymu". Co z uznaniem faktycznym? - Ukraina w tej chwili wydaje się niezdolna do odbicia Krymu wojskowo - uzupełnił krótko Sikorski.

Dopytywany, czy - jeśli Ukraina nie wyrzeknie się swoich terytoriów, to zawarcie pokoju będzie możliwe - minister przyznał, że nie chce wchodzić w szczegóły, bo one się toczą między Stanami Zjednoczonymi, Rosją a Ukrainą. - Ale strona amerykańska wydaje się doskonale rozumieć, że prezydent Zełenski nie może złamać własnej konstytucji - podkreślił gość TOK FM.

Dlaczego Polska nie wysyła wojsk do Ukrainy?

Dalej redaktor Żakowski dopytywał o kwestie wysłania polskich wojsk do Ukrainy. Dziennikarz odniósł się do wywiadu, jakiego Sikorski udzielił ostatnio "Gazecie Wyborczej", w którym podał jednoznacznie, że nie ma takiego scenariusza. - To mnie zmartwiło - przyznał prowadzący.

- To jest ustalenie Komitetu ds. Bezpieczeństwa Rady Ministrów i ustalenie koalicyjne, i decyzja premiera - podał szef MSZ. - Proszę pamiętać, że pierwszym i najważniejszym obowiązkiem Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim jest ochrona i odstraszanie na wschodniej flance (…) i to jest zadanie wojska polskiego - ochrona hubu, bez którego pomoc Ukrainie nie byłaby możliwa - uzasadniał dalej Sikorski.

Sikorski wspiera Trzaskowskiego?

Redaktor Żakowski kilkukrotnie nawiązywał też do exposé, które Radosław Sikorski wygłaszał w tym tygodniu w Sejmie. Zakończył je zdaniem "Cała Polska naprzód", które jest hasłem wyborczym Rafała Trzaskowskiego. Pojawiły się krytyczne głosy - chociażby od prezydenta Dudy - że w ten sposób angażuje się w kampanię. Redaktor Żakowski dopytał ministra, czy to zakończenie stanowiło poparcie dla kandydatury Trzaskowskiego.

- Tak. Chciałbym, aby Rafał Trzaskowski został prezydentem. Będzie dobrym prezydentem. Daje nadzieję na lepszą współpracę prezydenta z rządem. Życzę mu powodzenia, trzymam kciuki, nadal on prowadzi w sondażach - odparł krótko Sikorski.

Dlaczego mowa Sikorskiego nie spodobała się Dudzie? 'Zabrzmiał wiarygodnie'

Sikorski o pontyfikacie Franciszka

W sobotę odbędzie się pogrzeb papieża Franciszka. Z Polski na uroczystość wybiera się prezydent Andrzej Duda i marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Sikorskiego nie będzie. Minister - dopytywany przez prowadzącego "Poranek Radia TOK FM", jak ocenia pontyfikat Franciszka, przyznał, że "bulwersowały go niektóre wypowiedzi papieża o Ukrainie". - I chyba nie byłem jedyny - dodał.

Zaznaczył, że "nie wypada mu komentować pontyfikatu jako służby religijnej". - Mogę się odnosić do polityki państwa Watykan. I tu, jeśli chodzi o sprawę dla nas najważniejszą, czyli wojnę u granic, to niestety ta solidarność była jakoś nierówno rozłożona - stwierdził gość naszego radia.