"To chyba prowokacja na drugą turę". W tle kartka od Trzaskowskiego
Prowokacją w Trzaskowskiego
Chodzi o kartkę, którą Rafał Trzaskowski wręczył Karolowi Nawrockiemu 12 maja podczas debaty w TVP przed pierwszą turą wyborów prezydenckich. Znajdował się na niej numer konta Domu Pomocy Społecznej, gdzie znalazł się Jerzy Ż. (to od niego Karola Nawrocki przejął kawalerkę w Gdańsku w zamian za obietnicę opieki). - To jest ostatnia szansa, propozycja, żeby się zachować w sposób uczciwy - mówił Trzaskowski, kiedy wręczał Nawrockiemu kopertę z dokumentem. Chciał, by Nawrocki zapłacił DPS-owi za koszty utrzymania Jerzego Ż. (rocznie to ok. 90 tys. zł).
Teraz kartka, jak podaje 'Gazeta Wyborcza', miała być zbadana na obecność śladów niedozwolonych substancji. Skąd to wiadomo? 'Wyborcza' podczas ciszy wyborczej, dostała SMS od znanego eksperta kryminalistyki: "szukają prywatnego laboratorium lub biegłego, który zrobi badania i wyda opinię w sprawie listu na obecność śladowych ilości narkotyków. To chyba prowokacja na drugą turę".
'Wyborcza' poprosiła o komentarz w tej sprawie rzeczniczkę Karola Nawrockiego, Emilii Wierzbicki. Jak na razie nie dostała odpowiedzi.
Roman Giertych 'Macierewiczem' Trzaskowskiego? 'Zapomina, że gdzieś jest granica'
To nie pierwszy raz, kiedy temat narkotyków pojawiał się w trakcie kampanii. Przed pierwszą turą TV Republika i inne sprzyjające PiS media mówiły, że nielegalne substancje miał jeden ze sztabowców Rafała Trzaskowskiego.
Posłuchaj: