Po to Nawrockiemu Czarnek. PiS ma sprytny plan
- Prezydent elekt Karol Nawrocki wskazuje kolejne osoby, które znajdą się w jego kancelarii;
- Nawrocki oficjalnie ogłosił, że: Paweł Szefernaker zostanie szefem jego gabinetu a dr Rafał Leśkiewicz rzecznikiem prasowym;
- Media spekulują, że do kancelarii może dołączyć także Przemysław Czarnek;
- Według Andrzeja Bobińskiego z Polityki Insight Czarnek, ma pełnić podwójną funkcję w tym być "zderzakiem" w relacjach z rządem.
Karol Nawrocki oficjalnie potwierdził, że szefem jego gabinetu zostanie Paweł Szefernaker, jego zastępcą będzie Jarosław Dębowski a rzecznikiem prasowym dr Rafał Leśkiewicz. Media spekulują, że w Kancelarii Prezydenta pojawi się także Przemysław Czarnek, choć na razie nikt oficjalnie tych informacji nie potwierdził.
Andrzej Bobiński z Polityki Insight uważa, że obecność Pawła Szefernakera i Przemysława Czarnka w przyszłej Kancelarii prezydenta elekta Karola Nawrockiego służy innymi celom, choć obaj są związani z PiS.
- Będą tam z bardzo różnych powodów i będą spełniali różne funkcje - powiedział w podkaście "Dzieje się". Według Bobińskiego Paweł Szafernaker ma "po prostu dobrze współpracował z Karolem Nawrockim". - Ma go trochę pilnować, trochę pomagać, trochę współpracować i będzie takim technicznym współpracownikiem Nawrockiego - powiedział.
Dwie role Przemysława Czarnka u Nawrockiego
Rola Przemysława Czarnka ma być zupełnie inna. Ma on według Bobińskiego spełnić dwa zdania. Pierwsze dotyczy relacji między prezydentem elektem a rządem. - To Czarnek będzie bił się z rządem, a Nawrocki będzie starał pokazywać się jako ten, który jest ponadto - powiedział.
Posłuchaj podcastu!
Według Bobińskiego na "Nowogrodzkiej" (ulica, przy której znajduje się główna siedziba PiS w Warszawie - przyp. red.) "jest świadomość", że obecność Czarnka w Kancelarii Prezydenta będzie generowała między nimi konflikty. A to wskazuje, jak powiedział dziennikarz, na drugie zadanie byłego ministra edukacji. - On (Przemysław Czarnek - przyp. red.) tam ma być trochę po to, aby się zużył i żeby go wykorzystać do podgryzania Nawrockiego - wyjaśnił.
Dodał, że problemy na linii, Czarnek-Nawrocki "są wpisane w logikę, zarządzania Jarosława Kaczyńskiego".