Czarny scenariusz dla Polski 2050. "Całe szczęście wybory nie są w tę niedzielę"
- Z nowego sondażu partyjnego wynika, że Polska 2050 i PSL nie przekroczyłyby progu wyborczego, gdyby wybory odbywały się pojutrze;
- "To oczywiście jeden z realnych możliwych scenariuszy" - stwierdziła w TOK FM Ewa Schädler, posłanka Polski 2050;
- Jej zdaniem Szymon Hołownia uzyskał tak słaby wynik w wyborach prezydenckich, bo "wiele osób nie jest gotowych na człowieka, który ma aż tak dalekosiężne plany wobec Polski".
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, do Sejmu nie weszłaby zarówno Polska 2050, jak i PSL- wynika z sondażu IBRIS dla Onetu. Obie partie znalazłyby się pod progiem wyborczym, wynoszącym 5 procent. W tym miesiącu doszło do rozpadu Trzeciej Drogi, współtworzonej przez te ugrupowania.
Ewa Schädler, posłanka Polski 2050, przyznała w "Wywiadzie Politycznym", że "to oczywiście jeden z realnych możliwych scenariuszy". - Całe szczęście, że te wybory nie są w tę niedzielę, że mamy ponad dwa lata - stwierdziła. - To jest ten czas dla nas po maratonie wyborczym, żeby znowu pokazać naszą wiarygodność - dodała.
Jak mówiła posłanka, "jest taka reguła w polityce, że skoro dwie partie się rozstają, to za to jest zawsze kara od oceniających. Jednoczenie się przynosi plus, a rozstawanie się przynosi minus".
PSL ma sposób na Nawrockiego? Posłanka KO idzie krok dalej. 'Po co się ograniczać'
Po rozpadzie Trzeciej Drogi pojawia się pytanie o to, w jakim układzie partia Szymona Hołowni wystartuje w przyszłych wyborach do Sejmu i Senatu. - Jedyne co wiem, to że w polityce pół roku to jest wieczność, a dwa lata to już w ogóle - odpowiedziała, pytana o to Schädler. - Myślę, że w okolicach wiosny (2027 roku) takie strategiczne decyzje będą podejmowane - oceniła. Według niej niewykluczony jest wspólny start z Koalicją Obywatelską.
"Wiele osób nie jest gotowych na takiego człowieka"
Zdaniem gościni TOK FM słaby wynik Szymona Hołowni w wyborach prezydenckich (4,99 proc.) pokazuje, że "jeszcze wiele osób nie jest gotowych na człowieka, który ma aż tak dalekosiężne plany wobec Polski".
- To jest człowiek, który ma wizję dla Polski i byłby najlepszym prezydentem - uważa rozmówczyni Macieja Kluczki.
- Żyjemy w tak trudnym momencie historycznym, kiedy de facto nie wiadomo, jakich narzędzi używać, aby zachęcić największą grupę wyborców - stwierdziła. - Jako reprezentantce nie najmłodszej gruby wyborców jest smutno na sercu, ponieważ dziś już nie tak bardzo liczy się siłą argumentów - dodała.