Sąd zdecydował w sprawie Kamińskiego i Wąsika. Chodzi o zatrzymanie w Pałacu Prezydenckim
- Sąd Rejonowy w Sokółce utrzymał decyzję o umorzeniu śledztwa ws. działań Policji i SOP podczas zatrzymania Kamińskiego i Wąsika w Pałacu Prezydenckim;
- Prokuratura stwierdziła, że funkcjonariusze nie przekroczyli uprawnień ani nie dopuścili się niedopełnienia obowiązków (art. 231 § 1 k.k.);
- Zażalenie pełnomocnika jednego z pokrzywdzonych zostało oddalone - decyzja o umorzeniu jest prawomocna.
"Sąd nie uwzględnił zażalenia pełnomocnika jednego z pokrzywdzonych" - poinformowała w poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Śledztwo, wszczęte 12 stycznia 2024 r., dotyczyło podejrzenia przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych - czynu z art. 231 § 1 Kodeksu karnego. Postanowienie o jego umorzeniu zapadło 1 sierpnia, jednak obrońca Mariusza Kamińskiego zapowiedział wówczas złożenie zażalenia.
Prokuratura wskazywała, że analiza zebranego materiału dowodowego, w tym zeznań świadków i dokumentacji, nie daje podstaw do uznania, że doszło do przestępstwa.
'Jeżeli ty jesteś z CBA, to ja już siedzę'. Jak operacja 'Odra' stała się aferą gruntową
Prokuratura: brak znamion przestępstwa
"Analiza materiału dowodowego, zgromadzonego w aktach sprawy, w tym analiza zeznań świadków i dołączonych dokumentów prowadzi do wniosku, że funkcjonariusze policji i Służby Ochrony Państwa podczas zatrzymania byłych ministrów swoim zachowaniem nie wyczerpali znamion przestępstwa określonego w artykule 231 par. 1 Kodeksu karnego" - mówił wówczas rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Skiba.
Zatrzymanie Kamińskiego i Wąsika miało miejsce w związku z zasądzonymi wobec nich wyrokami dwóch lat pozbawienia wolności za udział w tzw. aferze gruntowej.
Posłuchaj: