Czy w Polsce jest miejsce na nową partię polityczną? "To są prorocy polityczni"
Coraz więcej w przestrzeni publicznej mówi się o możliwości powstania nowej partii politycznej. Założenie nowego ugrupowania wraz z innymi samorządowcami zapowiedział np. w 'Wywiadzie Politycznym' w TOK FM Wadim Tyszkiewicz, były prezydent Nowej Soli oraz senator niezależny.
Zdaniem prof. Wojciecha Rafałowskiego z Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego w tej chwili nie ma jednak miejsca na nowy byt na naszej scenie politycznej. - Ugrupowania polityczne pojawiają się w pewnych specyficznych warunkach. I wydaje mi się, że w tej chwili trzeba by wygenerować takie warunki. One same z siebie nie istnieją, bo np. partie powstają wtedy, kiedy istnieje pewna nisza ideologiczna, która jest niezagospodarowana - wskazał w 'Wywiadzie politycznym' w TOK FM.
Gość Karoliny Lewickiej przypomniał w tym kontekście m.in. Ruch Palikota, który powstał w 2011 roku, kiedy w Polsce rozpoczynała się fala sekularyzacyjna. - Antyklerykalizm to była taka spójna wizja, która się gdzieś tu pojawiła i okazało, że jest elektorat, który chce tego rodzaju poglądów. To są tzw. prorocy polityczni. Mimo że przy przykładzie Janusza Palikota słowo prorok brzmi może trochę dziwnie - powiedział prof. Rafałowski.
Zaznaczył jednak, że w tym momencie polskie partie, które już są, reprezentują wszystkie kluczowe kombinacje poglądów. - Mamy konserwatywny i etatystyczny PiS, konserwatywną i liberalną gospodarczą, Konfederację, liberalną gospodarczo i w miarę liberalną obyczajowo Koalicję Obywatelską i etatystyczną lewicę, która jest jednocześnie liberalna w sprawach obyczajowych. Zamknięte. Więcej nie ma - ocenił gość 'Wywiadu politycznego'.
Ostro o słowach biksupów i Rydzka. Ekspert nie gryzł się w język. 'Nie patrz w dal, wal po szmal'