,
Obserwuj
Polityka

Trzęsienie ziemi na polskiej scenie politycznej? Senator zapowiada nową partię

oprac. Marta Zdanowska
2 min. czytania
24.06.2025 18:24
Wadim Tyszkiewicz zapowiedział stworzenie "partii środka". - Uważam, że Polacy potrzebują silnej, racjonalnej partii, która wypełni tę lukę pomiędzy Platformą Obywatelską a PiS-em i Konfederacją - mówił w TOK FM senator niezależny.
|
|
fot. Władysław Czulak / Agencja Wyborcza.pl

Trzęsienie ziemi na polskiej scenie politycznej? Senator zapowiada nową partię

Trzęsienie ziemi na polskiej scenie politycznej? Wadim Tyszkiewicz, były prezydent Nowej Soli oraz senator niezależny zapowiedział w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM stworzenie nowej partii.

- Nie chcę mówić o szczegółach. Chodzi o to, że łatwo przewidzieć scenariusz, że za 2,5 roku, jeżeli nic się nie zmieni, do władzy dojdzie PiS i Konfederacja. Uważam, że to jest najgorszy z możliwych scenariuszy dla Polski, bo ten złoty wiek, w którym trwamy, się skończy - powiedział w rozmowie z Karoliną Lewicką.

W ocenie polityka "jest szansa na partię środka", która może zapełnić lukę po Polsce 2050 czy kiedyś po Nowoczesnej. - Nowoczesna dzisiaj jest raczej połknięta przez PO, ale to był świetny projekt, chyba najlepszy, jaki był po '89. roku - ocenił.

I dodał, że "potrzebna jest partia, która jest przede wszystkim nastawiona na rozwój gospodarczy i na samorządność, dlatego, że to jest fundament rozwoju Polski". - Licytowanie się na populizm do niczego nie prowadzi. Dlatego przed nami jest bardzo trudny okres - stwierdził Tyszkiewicz.

Posłuchaj:

Jak mówił, nowy twór polityczny miałby być partią liberalną gospodarczo, ale "daleką od światopoglądowych sporów". - Uważam, że Polacy potrzebują silnej, racjonalnej partii, która wypełni tę lukę pomiędzy Platformą Obywatelską a PiS-em i Konfederacją - mówił. Partię miałoby tworzyć grono samorządowców i przedsiębiorców.

Tyszkiewicz chce też złożyć projekt ustawy znoszący dwukadencyjność w samorządach. - Możemy go złożyć jako koło senatorów niezależnych, ale jeszcze się wstrzymujemy, bo nie chcemy, żeby to było odebrane jako skok na stołki. Bo my o żadne stołki nie walczymy. My chcemy budować silną, mocną Polskę w Unii - podsumował były prezydent Nowej Soli.

Co Joanna Mucha powiedziała zespołowi w MEN? 'Zapanowała cisza'