Poseł od Hołowni atakuje Nową Lewicę. "Tylko wyciągam wnioski"
- Rafał Komarewicz z Polski 2050 mówił, że jego ugrupowanie nie zabiega o stanowisko wicepremiera. Gość TOK FM przekonywał, że mieszkalnictwo powinno być skupione w jednym resorcie, którym powinna kierować Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz;
- Polityk atakował wiceministra z Nowej Lewicy. Chodzi o przepisy dotyczące miejsc parkingowych. "Mam trochę wątpliwości, jeżeli chodzi o pana ministra Lewandowskiego" - stwierdził.
W środę o godzinie 10 mamy poznać szczegóły zmian w rządzie Donalda Tuska. Obecnie mamy 26 ministrów, z czego siedem stanowisk to ministrowie bez teki.
Rafał Komarewicz z Polski 2050 zapewnił w Poranku TOK FM, że jego ugrupowaniu nie zależy na stanowisku wicepremiera, bardziej - jak przekonywał - liczy się skuteczność działania. - Niekoniecznie musimy mieć wicepremiera, tylko musimy pokazać Polakom, że walczymy skutecznie o ich interesy - powiedział w "Poranku TOK FM".
Według polityka rekonstrukcja rządu powinna doprowadzić do tego, aby działał on skuteczniej. A to oznacza, że pewne zadania powinny być skupione w jednym resorcie. W jego ocenie tak jest z mieszkalnictwem. Komarewicza podkreślił, że powinno ono być oddane w ręce Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. - Pani minister jest skuteczna, bo mamy więcej mieszkań, coraz więcej inwestycji - przekonywał rozmówca Macieja Kluczki.
Pełczyńska-Nałęcz chce więcej władzy w rządzie? 'Jestem gotowa zaprosić wiceministra z Lewicy'
Poseł nie odpowiedział na pytanie, czy Paulina Hennig-Kloska zostanie na stanowisku ministry. - Trzeba zaczekać na informacje i decyzje pana premiera. Uważam osobiście, że minister Paulina Hennig-Kloska powinna dalej zajmować się energią - dodał.
Awantura w koalicji. Poseł zaatakował wiceministra
Komarewicz atakował też wiceministra Rozwoju i Technologii z Nowej Lewicy Tomasza Lewandowskiego.
- Mam trochę wątpliwości, jeżeli chodzi o pana ministra Lewandowskiego z prostej przyczyny. Mamy teraz ustawę mieszkaniową i tam są zapisy, które likwidują współczynnik miejsc parkingowych na jedno mieszkanie. Do tej pory było w ustawie. 1,5 miejsca parkingowego, a w tym momencie jest to likwidowane - mówił gość TOK FM. Skrytykował pomysł, aby kwestia ustalania liczby miejsc parkingowych była przekazana do samorządów.
- Jeżeli lobby deweloperski jest w stanie wpłynąć na rząd, żeby zmienić projekt ustawy, to proszę sobie wyobrazić, co może zrobić w samorządach. Byłem samorządowcem i naciski na samorząd są dużo łatwiejsze niż na rząd - podkreślił poseł Polski 2050.
- Tomasz Lewandowski uległ lobby deweloperskiemu? - pytał prowadzący rozmowę Maciej Kluczka.
- Panie redaktorze, a pan myśli, jakiemu lobby uległ? - odpowiedział Komarewicz.
- Pan domniemywa czy pan słyszał, widział takich ludzi krążących po ministerstwie, Sejmie? - dopytywał dziennikarz TOK FM.
- Ja tego nie widziałem, tylko wyciągam pewne wnioski - odpowiedział polityk z partii Szymona Hołowni. I wskazał, należy rozróżnić lobby deweloperski, które buduje osiedla, w którym chcą mieszkać Polacy, od lobby patodeweloperskiego, którego celem jest, "maksymalnie wyciągnąć od Polaków jak najwięcej pieniędzy".
Koalicja trzeszczy w szwach? 'Musimy jechać z tematami'
- Absolutnie kuriozalne jest mówienie o tym, że ktoś uległ lobby deweloperskiemu. To jest formułowanie poważnego zarzutu wobec rządu - tak wypowiedzi Komarewicza komentował wiceminister Lewandowski. - Polska 2050 chce, żebyśmy z poziomu Warszawy decydowali, czy w Świdnicy, Wrocławiu ma być jedno, półtora czy dwa miejsca parkingowe na mieszkańca. Mamy z jednej strony emocje i kłamstwa, z drugiej strony wiedzę. Państwo sobie ocenicie, po której stronie jest wiedza, po której są emocje i kłamstwa - stwierdził gość "Poranka TOK FM".