Nowe informacje o rekonstrukcji rządu. Tusk wywróci stolik? "Sprawdzian, czy jest premierem przez duże P"
- W środę premier Donald Tusk ogłosi wyniki rekonstrukcji rządu;
- Z nieoficjalnych informacji można już jednak wyciągnąć pewne wnioski;
- "To, co dzisiaj słyszymy i obawiam się, że jutro dostaniemy tego potwierdzenie, niestety nie świadczy o tym, że to jest premier, jakim był podczas pierwszych rządów Donald Tusk" - mówiła w TOK FM dr Anna Materska-Sosnowska.
Według nieoficjalnych ustaleń 'Gazety Wyborczej' w wyniku poniedziałkowej rekonstrukcji z rządu odejdzie Adam Bodnar. Nowym ministrem sprawiedliwości ma zostać sędzia Waldemar Żurek. Z resortem zdrowia ma się zaś pożegnać Izabela Leszczyna, którą ma zastąpić Jolanta Sobierańska-Grenda, szefowa zarządu Szpitali Pomorskich.
"GW" donosi też, że potwierdziły się jej wcześniejsze ustalenia, że do MSWiA wraca Marcin Kierwiński, który ostatnio był pełnomocnikiem ds. powodzi. Tomasz Siemoniak ma zająć się z kolei ponownie tylko nadzorem nad służbami. Co jeszcze wiadomo? Z rządu odchodzi też Sławomir Nitras, który był ministrem sportu. Polityk potwierdził to już w swoich mediach społecznościowych. Według gazety zastąpi go Jakub Rutnicki, poseł PO.
Według innych pojawiających się w przestrzeni publicznej informacji wicepremierem może zostać szef MSZ Radosław Sikorski, a nową ministrą kultury Aleksandra Leo z Polski 2050.
Co PiS może ugrać na rekonstrukcji rządu? Publicysta podaje jedno hasło
Nowe informacje o rekonstrukcji rządu. Czy Tusk wywróci stolik?
Czy Donald Tusk wywrócił stolik, czy to raczej szachy personalne? - Powiedzmy sobie szczerze, gdyby to było miesiąc temu, to naprawdę mogłoby być czymś mocnym. A tak każdy dzień zwłoki działa na niekorzyść nie tylko samego premiera, ale również koalicji rządzącej i daje plusy opozycji. W związku z tym pierwszym dużym stolikiem będzie to, że to się się w ogóle w końcu wydarzy, bo żadnej ciąży nie można przenosić - skomentowała w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM dr Anna Materska-Sosnowska z Uniwersytetu Warszawskiego i Fundacji Batorego.
Jak tłumaczyła, szybkie i mocne rozwiązanie mogło dać impuls. - Natomiast spekulacje od kilku tygodni, a jeszcze co gorsze targi o każde stanowisko, zwłaszcza ze strony mniejszych koalicjantów, w żaden sposób nie pomagają nie tylko wizerunkowi, ale przede wszystkim sprawczości - dodała.
Rozmówczyni Karoliny Lewickiej oceniła też, że jeżeli w fotelu ministry klimatu i środowiska pozostaje Paulina Hennig-Kloska, a dodatkowo Polska 2050 dostanie jeszcze ministerstwo kultury, to nie będzie dużego wywrócenia stolika. - I obawiam się, że nie wróży to sprawnemu zarządzaniu, jeżeli znowu te ministerstwa nie zostaną bardziej uporządkowane i nie zostanie zmniejszona ich struktura - podkreśliła przy tym prof. Materska-Sosnowska.
Zdaniem politolożki po przegranych wyborach prezydenckich rekonstrukcja nabrała innego znaczenia niż wtedy, gdy premier ogłaszał ją w lutym po raz pierwszy. - Teraz ważna jest nie tylko dla realizacji obietnic i całego bytu koalicji rządzącej, ale również dla tego, czy premier jest premierem przez wielkie "P" i liderem, czy niestety będzie tylko osobą, która dokończy wypełnianie misji. To dwa różne stanowiska i to, co dzisiaj słyszymy - i obawiam się, że jutro dostaniemy tego potwierdzenie - niestety, nie świadczy o tym, że to premier, jakim był w pierwszych czy w drugich rządach Donald Tusk. A to znaczy też, że nie rządzi Kancelarią Premiera. A jeżeli nie rządzi KPRM-em, to trudno przy tak dużej koalicji mówić o sukcesie - skwitowała gościni TOK FM.