Dlaczego lekarze krytykują Tuska? "Słowa premiera są niesprawiedliwe"
- Nową ministrą zdrowia jest Jolanta Sobierańska-Grenda. Następczyni Izabeli Leszczyny do tej pory nie przedstawiła swoich priorytetów;
- To, co powiedział premier - przy okazji zmiany na stanowisku szefowej MZ - wywołało błyskawiczną reakcje lekarzy. - Powiem bardzo też brutalnie, nie poprawa sytuacji lekarzy, tylko poprawa sytuacji pacjentów - stwierdził Donald Tusk;
- OZZL w oświadczeniu wyraził "głębokie oburzenie i sprzeciw" słowami premiera. Związek zaznaczył, że to nieakceptowalna retoryka, która po raz kolejny próbuje zrzucić winę za "dramatyczny" stan ochrony zdrowia na środowisko lekarskie;
- "Słowa pana premiera są troszeczkę niesprawiedliwe" - powiedział w TOK FM wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Klaudiusz Komor ocenił, że "antagonizowanie" nie jest dobrym scenariuszem dla służby zdrowia.
Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy wyraził "głębokie oburzenie i sprzeciw" słowami premiera Donalda Tuska, który powiedział, że celem resortu zdrowia będzie poprawa sytuacji pacjentów, a nie lekarzy. Chodzi o słowa, jakie padły podczas prezentacji zmian w rządzie. Kiedy Tusk prezentował nową ministrę zdrowia - Jolantę Sobierańską-Grendę - powiedział, że resort zdrowia przejdzie "w ręce wyłącznie fachowców" od zarządzania systemem ochrony zdrowia, a jedynym celem będzie poprawa sytuacji pacjentów. - Powiem bardzo też brutalnie, nie poprawa sytuacji lekarzy, tylko poprawa sytuacji pacjentów - dodał Donald Tusk.
- Troszkę te słowa pana premiera tak odebraliśmy, że jak gdyby lekarzom było dobrze w systemie, a teraz trzeba zmienić system tak, żeby pacjentom było dobrze. Natomiast lekarzom w systemie nie jest dobrze - komentował w "Poranku TOK FM" wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
Klaudiusz Komor w rozmowie z Jackiem Żakowskim powiedział, że "słowa pana premiera są troszeczkę niesprawiedliwe". - Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że system ochrony zdrowia to jest system naczyń połączonych: nie ma pacjentów bez lekarzy, nie ma lekarzy bez pacjentów. I do tego są jeszcze wszyscy inni pracownicy ochrony zdrowia. I chyba najgorszą możliwą drogą jest antagonizowanie między sobą lekarzy, pacjentów i innych medyków - stwierdził.
Gość TOK FM przekonywał, że większość lekarzy nie zarabia dużo. - Słowa pana premiera mnie też zmartwiły, bo to jest taki syndrom powrotu na populistyczną ścieżkę, która do niczego nie prowadzi - przyznał Jacek Żakowski.
Ochrona zdrowia. Czy coś może zmienić się na lepsze?
Nowa szefowa resortu zdrowia nie jest lekarką. Jolanta Sobierańska-Grenda od 2017 roku była prezeską Szpitali Pomorskich. Spółka zarządzająca czterema podmiotami szpitalnymi, których właścicielem jest samorząd województwa pomorskiego.
- My oczekujemy rzeczowej współpracy opartej na wzajemnym wysłuchaniu racji, konsultowaniu nowych zmian, które w ochronie zdrowia będą wprowadzane. Deklarujemy naszą gotowość, że będziemy służyć swoją pomocą w tych wszystkich działaniach, które są konieczne - deklarował wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
'To będzie test dla premiera'. Podoła własnemu wyzwaniu?
Jak dodał, "w naszej ochronie zdrowia przede wszystkim jest konieczna gruntowna reforma". - To nie może być dotykanie jednego problemu poprzez próbę zasypania, bo to natychmiast otwiera problemy w innych dziedzinach. Więc jeżeli nie zrobimy kompleksowej reformy tego systemu, nie poukładamy od początku, to dalej będziemy mieli taki system, jak mamy: kolejki do lekarzy specjalistów, braki personelu medycznego, zamykane oddziały.