Minister rolnictwa w TOK FM. "Zielonego ładu nie da się wyrzucić"
- Minister rolnictwa Stefan Krajewski (PSL) stwierdził, że całkowite odrzucenie Zielonego Ładu nie jest możliwe;
- Dodał, że udało się wyeliminować niektóre jego najbardziej problematyczne przepisy, np. obowiązkowe ugorowanie;
- Odnosząc się do nowego budżetu UE, Krajewski zaznaczył, że mimo mniejszej kwoty, wsparcie finansowe dla rolnictwa będzie kontynuowane również z innych źródeł.
Stefan Krajewski minister rolnictwa z PSL powiedział w "Poranku TOK FM", że nie można wyrzucić do kosza Zielonego ładu. - Mówiliśmy, że trzeba tak naprawdę doprowadzić do eliminacji przepisów, które nie były do spełnienia i były nie do wytłumaczenia i to się udało zrobić. Chociażby to obowiązkowe ugorowanie 4 proc., ono jest dzisiaj, ale w ramach eko schematu, i rolnicy mogą dostać za to pieniądze - powiedział w "Poranku TOK FM" Krajewski.
Minister odniósł się też do krytyki nowego budżetu Unii Europejskiej i wydatków przewidzianych na rolnictwo. W nowej perspektywie ma to być 300 mld euro, czyli mniej niż w poprzednich latach. Stefan Krajewski uspokajał, że te pieniądze to nie jedyny "instrument wsparcia" dla rolników.
- Drugi filar, to są pieniądze na działania inwestycyjne, modernizacyjne, środki na obszary wiejskie, niedotyczące tylko rolnictwa, bo beneficjentem są w dużej mierze też samorządy - dodał. Jak wyjaśnił rozmówca Dominiki Wielowieyskiej, to ile pieniędzy trafi do rolników, zależy od decyzji rządów krajów członkowskich. - Na pewno będziemy starali się, by tych środków popłynęło jak najwięcej, na rolnictwo, bo nasza żywność jest naszą marką - dodał.
Zaznaczył, że wartość eksportu produktów rolnych w 2024 roku wyniosła 231,5, miliarda złotych "i tam jest jeszcze potencjał, żeby to zwiększyć, tylko musimy oczywiście mieć rynki zbytu".
Posłuchaj podcastu!
Wypowiedź Szymona Hołowni o zamachu stanu
Krajewski pytany był także o niedawną wypowiedź marszałka Sejmu Szymona Hołowni, o tym, że był namawiany do zamachu stanu i odroczenia zaprzysiężenia prezydenta elekta. - Pan marszałek Szymon Hołownia już trochę próbował wytłumaczyć, mówił, że nie chodziło o aspekt prawny, a bardziej polityczny, takie myślę odciąganie przekazania władzy i zaprzysiężenia pana prezydenta - powiedział Krajewski.
Hołownia tłumaczy się ze słów o 'zamachu stanu'. 'Polityczna diagnoza'
Przypomniał, że "to też nie jest niczym nowym, bo pamiętamy, jak betonował się PiS, który nie chciał przekazać władzy". - Do dziś płacimy za ten rząd dwutygodniowy, od początku było to skazane na porażkę, ale nie chcieli władzy oddać i jak najdłużej chcieli być ministrami, pokazywać, jakie mają wspaniałe pomysły - dodał.