advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Były poseł PO i afera melioracyjna. Stanisław Gawłowski skazany

2 min. czytania
31.07.2025 10:00
Po ponad pięciu latach procesu zapadł wyrok w głośnej sprawie tzw. afery melioracyjnej. Szczeciński sąd uznał senatora Stanisława Gawłowskiego za częściowo winnego i skazał go na bezwzględne więzienie.
|
|
fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl
  • Stanisław Gawłowski został skazany na 5 lat więzienia, 180 tys. zł grzywny i 10-letni zakaz pełnienia funkcji publicznych w związku z tzw. aferą melioracyjną;
  • Część świadków wycofała zeznania, oskarżając prokuraturę o naciski. Inni, jak Tomasz P. nadal obciążali polityka;
  • Sprawa rozpoczęta w 2020 roku dotyczyła m.in. zarzutów przyjęcia łapówek, zegarków i nieruchomości w Chorwacji. Niektóre z tych dowodów nie zostały odnalezione.

Były poseł PO, sekretarz generalny partii oraz wiceminister środowiska, usłyszał wyrok pięciu lat pozbawienia wolności, 600 stawek grzywny po 300 zł każda oraz zakaz pełnienia funkcji publicznych przez 10 lat.

Tzw. afera melioracyjna wybuchła w czerwcu 2014 r., kiedy ABW zatrzymała 10 osób w sprawie nieprawidłowości wykrytych przy przetargach Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych/ Tomasz P., działacz PO i ówczesny dyrektor ZZMiUW, złożył zeznania, które obciążały m.in. Gawłowskiego.

Marek Suski ma problem. Śledztwo w sprawie zablokowanego finansowania

Wyrok dla Stanisława Gawłowskiego po burzliwym procesie

Prokuratura domagała się dla Gawłowskiego kary 6,5 roku więzienia i grzywny w wysokości 180 tys. zł. Akt oskarżenia zarzucał politykowi, że 'w związku z pełnioną w rządach PO-PSL funkcją sekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska [...] przyjął jako łapówki co najmniej 733 tys. zł w gotówce, a także dwa zegarki o łącznej wartości prawie 26 tys. zł oraz nieruchomości w Chorwacji'. Zegarków nie odnaleziono.

Na ławie oskarżonych zasiedli także m.in. żona senatora oraz teściowie jego pasierba. Prokuratura oskarżała ich o przestępstwa korupcyjne.

Żurek zdecydował. Minister zawiesił żonę prezesa TK. Święczkowski: 'Przejaw zemsty'

Proces rozpoczął się w 2020 r. i obfitował w zwroty akcji. Część świadków, którzy wcześniej obciążali Gawłowskiego, wycofała swoje zeznania. Mieczysław O. oświadczył w sądzie, że 'cała sprawa została wywołana, aby dobrać się do skóry Gawłowskiego', dodając, że do wcześniejszych zeznań został nakłoniony przez prokuraturę.

Nie wszyscy świadkowie zmienili zeznania. Tomasz P., były szef melioracji zachodniopomorskiej, wciąż obciążał Gawłowskiego. W zamian za współpracę prokuratura wnioskowała dla niego o karę w zawieszeniu. Według śledczych P. miał wpływać na przetargi w zamian za korzyści majątkowe.

Posłuchaj: