Jak rezygnację Cenckiewicza komentują politycy? "Żarli się o wszystko"
Według senatora KO Grzegorza Schetyny, prawdziwe powody rezygnacji Cenckiewicza są inne niż oficjalne. Z kolei Barbara Nowacka nie kryje zadowolenia z tej decyzji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Sławomir Cenckiewicz złożył rezygnację?
- Jak jego decyzję komentują politycy?
Sławomir Cenckiewicz poinformował w czwartek, że w środę złożył rezygnację ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Jak dodał, decyzję przemyślał i podjął ją "w odpowiedzialności za państwo, którego jeden z ważnych urzędów - Biuro Bezpieczeństwa Narodowego - został poddany brutalnej ingerencji i presji ze strony rządu Donalda Tuska". Rezygnacja Cenckiewicza została przyjęta.
Cenckiewicz wskazał, że "niespotykany dotąd w historii antypaństwowy wandalizm Tuska i jego współpracowników w praktyce sparaliżował normalne funkcjonowanie BBN", a jemu "uniemożliwił pełnienie funkcji powierzonej mu 7 sierpnia 2025 r. przez Prezydenta RP".
Jak komentują to politycy?
Prawdziwe powody rezygnacji - według senatora Grzegorza Schetyny z Koalicji Obywatelskiej - są jednak inne niż te, o których mówi się oficjalnie. - Na pewno są jakieś powody, które przekonały prezydenta i jego najbliższych współpracowników, że współpraca dalej z panem Cenckiewicze będzie prezydentowi szkodzić tak jak dotychczas - powiedział Schetyna. Dodał, że "od kilku dni mówiło się o konflikcie między ministrem Przydaczem a Cenckiewiczem". - To też może świadczyć o tym, że Cenckiewicz ten pojedynek przegrał - ocenił.
Według posła Lewicy Dariusza Wieczorka Karol Nawrocki doskonale wiedział, z kim ma do czynienia, sam bowiem powołał Cenckiewicza na szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, mimo że ciążą na nim zarzuty ujawnienia tajemnicy państwowej. - To się musiało tak skończyć, lepiej późno niż wcale - powiedział.
Dodał, że jest zdziwiony zrzucaniem winy na rząd. - Jest dorosły, przeszedłby całą procedurę dostępu do informacji ściśle tajnych, niejawnych i nie byłoby żadnego problemu. Skoro się tego wystraszył, coś jest na rzeczy - podkreślił.
Z kolei Barbara Nowacka, ministra edukacji, nie kryła zadowolenie z decyzji Cenckiewicza. - Świetna informacja z jednej strony, bo w ogóle nie powinien tam być - powiedziała.
Wskazała, że w Kancelarii Prezydenta dochodziło do konfliktów. - Żarli się o wszystko, od wizyty Orbana, o weto do kryptowalut. Trzeba się zastanowić kto jest wokół prezydenta, co tam się w ogóle wyprawia i dlaczego nie ma jedności. Cenckiewicz widać nie wytrzymał - dodała polityczka.
Do rezygnacji Cenckiewicza odniósł się na X Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. "Zaczynamy nowy etap współpracy z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. Liczę na mniej emocji i więcej współpracy na rzecz bezpieczeństwa naszego kraju" - napisał minister obrony. "Jestem otwarty, by ta współpraca była merytoryczna i prowadziła do wzmacniania siły i odporności Polski!" - dodał szef MON.
Sprawę skomentował także na X Tomasz Siemoniak. Według niego "histeryczne oświadczenie pana Cenckiewicza o rezygnacji z funkcji szefa BBN wyraźnie potwierdza, dlaczego ta osoba nie powinna nigdy sprawować tej funkcji ani mieć dostępu do tajemnic państwowych". "Liczymy na współpracę z gen. Kowalskim jako p.o. szefem BBN, który reprezentując faktycznie BBN w różnych rządowych gremiach pokazał, że nawet przy dużej różnicy zdań można działać z powagą i spokojem w ramach obowiązujących przepisów" - stwierdził.
Źródło: TOK FM, PAP, X, fot. Anita Walczewska/East News