Zielone światło dla pożyczki dla Ukrainy. "Te pieniądze są dla nas bardzo ważne"
Ambasadorowie państw Unii Europejskiej dali zielone światło dla pożyczki 90 mld euro dla Ukrainy. - Te pieniądze są dla nas bardzo ważne - podkreślił w TOK FM ukraiński deputowany Mykola Kniażycki. Pytany o sytuację na froncie, mówił: "Jeszcze trochę, a Rosja nie będzie mieć innego wyjścia, niż otworzyć się na rozmowy o pokoju".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego UE zdecydowała się na pożyczkę dla Ukrainy?
- Które kraje blokowały pożyczkę dla Ukrainy wcześniej?
- Jakie kwestie mogą skłonić Rosję do rozmów o pokoju?
W środę ambasadorowie państw UE dali zielone światło dla pożyczki 90 mld euro dla Ukrainy. Decyzja została podjęta niedługo po tym, jak na Słowację i Węgry zaczęła ponownie płynąć - przebiegającym przez Ukrainę ropociągiem Przyjaźń - ropa z Rosji. Przedtem to właśnie premier Węgier Viktor Orban przez kilka miesięcy blokował pożyczkę dla Ukrainy.
- Te pieniądze są dla nas bardzo ważne, bo ich większa część będzie wsparciem dla armii ukraińskiej, ale też dla gospodarki, która przez wojnę jest w sytuacji krytycznej - komentował w "Pierwszym programie" TOK FM Mykola Kniażycki, deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy, szef parlamentarnej komisji ds. kontaktów z Polską i szef parlamentarnej komisji Stowarzyszenia między Ukrainą i UE.
Jak wyjaśnił gość Filipa Kekusza, wielka część gospodarki ukraińskiej odpowiada za zbrojenia i sprzęt dla armii, również dzięki wsparciu m.in. od państw Unii Europejskiej. - Gospodarka funkcjonuje bardzo trudno przez to, że część ukraińskich miast jest okupowana. Cały czas rolnictwo pracuje pod rakietami - mówił Kniażycki. Mimo wojny - jak dodał - gospodarka rośnie, a państwo działa.
Szef parlamentarnej komisji ds. kontaktów z Polską ocenił, że dronowe ataki na Rosję - "najlepszy instrument Ukrainy - przełożyły się na zatrzymanie rosyjskiej gospodarki". - Jeszcze trochę, a Rosja nie będzie mieć innego wyjścia, niż otworzyć się na rozmowy o pokoju - ocenił.
Wojna w Ukrainie. Co się dzieje na froncie?
Jak wyjaśnił ukraiński parlamentarzysta, obecnie "front stoi". - Rosjanie nie mają żadnego sukcesu, ich gospodarka pada - stwierdził rozmówca Filipa Kekusza. Jak powiedział Kniażycki, Amerykanie namawiali Ukraińców, by ci nie atakowali rosyjskich przedsiębiorstw. - Oczywiście, że będziemy je dalej niszczyć. Dla nas to jest nasze życie, sukces i otwarcie do pokoju - tłumaczył deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy, którego syn walczy obecnie w Konstantynówce w obwodzie donieckim.
Według Kniażyckiego nie ma większych ruchów wojsk rosyjskich w głąb Ukrainy. Oba kraje mają problem z ludźmi. - Teraz trwa wojna dronowa, pozycyjna. Żeby robić jakąkolwiek ofensywę, potrzeba ludzi - wyjaśnił gość TOK FM. Zdaniem gościa TOK FM, Władimir Putin zamierza przeprowadzić ogólną mobilizację w Rosji. Przygotowuje się do tego, np. blokując internet w kraju, by zapobiec protestom przeciw mobilizacji.
- On chce być do tego przygotowany, tylko nie będzie mieć pieniędzy. Atakując rosyjskich przedsiębiorców, odbieramy im pieniądze. Może bez nich (Putin) będzie gotów do rozmów o rozejmie - stwierdził Mykola Kniażycki.
Odblokowanie pożyczki dla Ukrainy
Aby podjęta w środę decyzja ws. 90 mld euro dla Ukrainy została formalnie przyjęta, musi zostać zatwierdzona przez rządy poszczególnych państw w procedurze pisemnej, która powinna zakończyć się w czwartek po południu.
Pożyczka dla Ukrainy zostanie zaciągnięta przez Komisję Europejską w imieniu państw członkowskich na rynkach kapitałowych i będzie zabezpieczona unijnym budżetem. Ukraina nie będzie musiała jej spłacać do czasu wypłacenia przez Rosję reparacji. Odsetki będą spłacać za Kijów kraje członkowskie, z wyłączeniem Czech, Słowacji i Węgier.
Źródło: TOK FM, PAP