,
Obserwuj
Polityka

Co czeka polskie siły zbrojne pod wodzą Nawrockiego? Nie można wykluczyć "wojny na górze"

5 min. czytania
06.08.2025 06:26
Marek Świerczyński mówił w tokfm.pl o "symptomach nadciągającej burzy" w polskich siłach zbrojnych. Ekspert zwrócił uwagę na zwiększony radykalizm nowej ekipy w Pałacu Prezydenckim oraz na sygnały "podwyższonej gotowości bojowej" po stronie rządu. - Rysuje się perspektywa konfliktu - stwierdził.
|
|
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER / East News

 

  • "Nominacja Sławomira Cenckiewicza oznacza, że rola BBN-u najprawdopodobniej ulegnie zmianie" - stwierdził w tokfm.pl Marek Świerczyński;
  • Ekspert wskazał na radykalną ocenę PRL-owskiej przeszłości Ludowego Wojska Polskiego dokonaną przez Cenckiewicza oraz jego ostrą postawę wobec niektórych partnerów zagranicznych;
  • "Skład teamu prezydenta elekta jest zdecydowanie bliższy poglądom Antoniego Macierewicza niż team Andrzeja Dudy" - ocenił Świerczyński w rozmowie z tokfm.pl;
  • Według Świerczyńskiego "symptomem nadciągającej burzy" jest np. brak zatwierdzenia Strategii Bezpieczeństwa Narodowego i nominacji generalskich przez Andrzeja Dudę.

 

Karol Nawrocki w środę składa przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym i rozpoczyna pięcioletnią kadencję prezydencką. Wówczas też przejmie zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi. To prezydent mianuje szefa Sztabu Generalnego i innych dowódców oraz nadaje stopnie wojskowe. W czasie pokoju sprawuje pieczę nad wojskiem za pośrednictwem ministra obrony narodowej, a na czas wojny - mianuje, na wniosek premiera, Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych oraz zarządza mobilizację i użycie sił zbrojnych. Co czeka polskie siły zbrojne pod wodzą Karola Nawrockiego?

Znacząca nominacja Cenckiewicza. Rola BBN-u ulegnie zmianie

O możliwej zmianie kursu świadczy m.in. nominacja Sławomira Cenckiewicza na szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Mówił o tym w rozmowie z tokfm.pl szef działu bezpieczeństwa i spraw międzynarodowych w Polityce Insight Marek Świerczyński.

- Nominacja Sławomira Cenckiewicza oznacza, że rola BBN-u najprawdopodobniej ulegnie zmianie. Do tej pory BBN był organem doradczo-analitycznym, ale też swego rodzaju organem dyplomacji wojskowej, skierowanej głównie do sojuszników w ramach NATO. Wydaje mi się, że nie jest to najmocniejsza strona Sławomira Cenckiewicza - ocenił ekspert ds. polityki obronnej Polski. I dodał, że ani kompetencje Cenckiewicza, ani jego zamiary w tym zakresie nie są szerzej znane. - Ale po przyjściu do urzędu perspektywa jest inna niż przed przyjściem do urzędu. To urząd czasem zmienia człowieka, a nie człowiek urząd - skomentował Świerczyński.

Nowi ludzie w Kancelarii Prezydenta. 'Może być pewne zaskoczenie'

Kurs na kolizję BBN-u z rządem

Jak wskazał szef działu bezpieczeństwa w Polityce Insight, z publicznych wypowiedzi i inicjatyw Sławomira Cenckiewicza należy wysnuć podejrzenie, że BBN będzie się skupiał bardziej na tematach wewnętrznych, takich jak kadry, tzw. polityka historyczna i prowadzenie narracji patriotyczno-militarno-edukacyjnych.

- To, co wiemy o Sławomirze Cenckiewiczu, to jego radykalna ocena PRL-owskiej przeszłości Ludowego Wojska Polskiego oraz dosyć ostra postawa wobec niektórych partnerów zagranicznych, takich jak Ukraina czy Niemcy. Możliwe, że jego osąd Rosji może być jeszcze ostrzejszy, niż był u poprzedników - stwierdził rozmówca tokfm.pl.

Świerczyński przypomniał, że sam prezydent elekt Karol Nawrocki mówił o tym, że inaczej widzi balans relacji między Europą a Stanami Zjednoczonymi. - Chyba nie będzie skłonny do manifestowania entuzjastycznego wsparcia dla europejskich inicjatyw obronnych, których Polska była orędownikiem za prezydentury Andrzeja Dudy. Na tym tle może nastąpić korekta roli BBN-u, a koniec końców - konflikty z rządem - ocenił ekspert z Polityki Insight.

Prezydentura Dudy pod znakiem memów. Ekspertka wskazała TOP 5

Team Nawrockiego jest bliski Macierewiczowi

Według Świerczyńskiego fakt, że Rada Ministrów odpowiada za prowadzenie polityki zagranicznej, to "prawda formalno-prawna". - Ale jest jeszcze prawda polityczna i realia polityczne. Nie można wykluczyć, że na tle pewnych aspektów polityki bezpieczeństwa narodowego dojdzie do "wojny na górze" - zastrzegł ekspert.

I wskazał na deklaracje Karola Nawrockiego oraz ludzi z jego otoczenia. - Skład teamu prezydenta elekta jest zdecydowanie bliższy poglądom np. Antoniego Macierewicza i w mniejszym stopniu Mariusza Błaszczaka niż team Andrzeja Dudy, który akurat w sferze bezpieczeństwa narodowego szedł ręka w rękę z obecnym rządem - porównał szef działu bezpieczeństwa w Polityce Insight.

Bezpieczeństwo narodowe. Instytucje skazane na współpracę

Rozmówca tokfm.pl przypomniał, że Andrzej Duda również z poprzednim prawicowym rządem miał pewne problemy. - Przez utarczki wielu jego pomysłów nie udało załatwić, mimo że przez większość prezydentury miał po swojej stronie przychylny politycznie rząd i większość parlamentarną - stwierdził ekspert.

- Konstytucja tak ustawia system, że nawet w ramach jednego obozu politycznego instytucje bezpieczeństwa narodowego są skazane z jednej strony na współpracę, a z drugiej strony są wewnętrznie skonfliktowane. Muszą pewne rzeczy uzgadniać - wytłumaczył Marek Świerczyński. - Gdy nałożyć na to zwiększony radykalizm po stronie nowej ekipy w Pałacu Prezydenckim oraz sygnały "podwyższonej gotowości bojowej" po stronie rządu, to rysuje się tutaj perspektywa konfliktu - ostrzegł rozmówca tokfm.pl.

Wątpliwości wykorzystywane na niekorzyść prezydenta

Jednak, jak zaznaczył ekspert, dużą rolę odgrywa tu również kwestia indywidualnych charakterów i postaw oraz zaufania. A z tym może być różnie w ekipie Karola Nawrockiego.

- Kwestia cofniętego poświadczenia bezpieczeństwa Cenckiewicza wisi w powietrzu. Jeśli szef BBN-u nie będzie miał poświadczenia dostępu, to może mu utrudniać funkcjonowanie i powodować nieufność po stronie rządowej - przyznał Świerczyński i dodał, że przy nasileniu konfliktu politycznego można zakładać, że tego rodzaju wątpliwości mogą być wykorzystywane na niekorzyść obozu prezydenckiego.

Nie tylko Nawrocki wziął kapelana do Pałacu. Kim byli poprzednicy ks. Wisowicza?

Brak nominacji generalskich. Symptomy nadciągającej burzy

Ekspert podkreślił, że Konstytucja wymaga współpracy. - Żadna ze stron - czy Pałac Prezydencki, czy strona rządowa - samodzielnie nie jest w stanie skutecznie prowadzić polityki bezpieczeństwa - stwierdził Świerczyński, podając przykład przyjętej w zeszłym tygodniu przez rząd Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. Strategia nie została zatwierdzona ani opublikowana, mimo że Andrzej Duda od ponad roku się o to starał. - Dlaczego tego nie zatwierdził? Wielki znak zapytania. Prawdopodobnie wystawia Nawrockiemu piłeczkę do zbicia. Na samym wejściu daje mu pole do negocjacji - ocenił szef działu bezpieczeństwa Polityki Insight.

Duda nie zatwierdził również listy nominacji generalskich na 15 sierpnia. W opinii rozmówcy tokfm.pl może być to element eskalującego sporu politycznego między rządem a prezydentem, "symptomy nadciągającej burzy". - I szkoda, bo od czasu wojny w Ukrainie pewne różnice zostały odłożone na bok i te dwa przeciwstawne obozy szły niemal ręka w rękę, jeśli chodzi o politykę bezpieczeństwa narodowego - wspomniał ekspert.

- Dzień Święta Wojska Polskiego był tradycyjną datą, kiedy dokonywano nominacji. My musimy "produkować" generałów nie tylko na potrzeby naszej rozrastającej się armii, ale i naszej "delegacji" do NATO. Nie mamy wystarczająco dużo oficerów wyższych odpowiedniej rangi, by odgrywać należną rolę w strukturach NATO - wskazał Marek Świerczyński. - Jeżeli ten proces znowu się zatrzyma albo nastąpi jakieś potknięcie, chociażby Cenckiewicz zacznie przeglądać biogramy oficerów zgłaszanych do nominacji generalskich do trzeciego pokolenia wstecz, to będzie to wielki problem - podsumował ekspert.

Posłuchaj: