,
Obserwuj
Polityka

Afera z pieniędzmi z KPO. Petru ironizuje: Można wyłudzić kawalerkę, można wyłudzić dotację

Aleksandra Gruszczyńska
3 min. czytania
11.08.2025 18:41
- Kryteria przyznawania przedsiębiorcom pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy trzeba zmienić - mówił w TOK FM poseł Polski 2050, szef sejmowej komisji ds. deregulacji Ryszard Petru. Gość "Wywiadu Politycznego" stwierdził, że te środki firmy powinny dostać kilka lat temu, kiedy obowiązywały covidowe obostrzenia.
|
|
fot. Jacek Dominski/REPORTER/ EAST NEWS
  • Wydatki z Krajowego Planu Odbudowy, które miały zostać użyte "w sposób wątpliwy" zostaną zbadane przez europejskich prokuratorów;
  • Największe wątpliwości budzą środki, które otrzymali przedsiębiory z branży HoReCa, czyli hotelarsko-gastronomicznej:
  • Premier Donald Tusk zapowiedział, że wszystkie nieprawidłowości zostaną wyjaśnione, a on sam nie wyklucza, że posypią się głowy osób za to odpowiedzialnych;
  • W ocenie gościa TOK FM Ryszarda Petru przedsiębiorcy po prostu korzystali i składali wnioski zgodnie z kryteriami określonymi jeszcze przez poprzedników;
  • - Wydaje mi się, że to jest niewłaściwa polityka, którą jak najszybciej trzeba skorygować - zaznaczył Petru.

Nie opadł jeszcze kurz po tym, kiedy światło dzienne ujrzały informacje o jachtach, solariach i ekspresach do kawy, które część przedsiębiorców z branży hotelarsko-gastronomicznej zakupiła dzięki dotacjom z Krajowego Planu Odbudowy. Premier Donald Tusk już zapowiedział, że wszystkie nieprawidłowości zostaną dogłębnie wyjaśnione, a urzędnicy, którzy zawinili, pożegnają się ze swoimi stanowiskami. Co więcej, sprawę wydatków bada też europejska prokuratura.

O aferę z pieniędzmi z KPO pytany był w TOK FM poseł Polski 2050 Ryszard Petru. Jak zaznaczył, wsparcie dla branży hotelarsko-gastronomicznej miało sens w trakcie pandemii i bezpośrednio po niej, bo "firmy ledwo zipały i powinny dostać wsparcie, by przetrwać ten trudny okres, ale wówczas pieniądze nie mogły być wypłacane, bo poprzednia ekipa rządząca (PiS - red) blokowała wypłaty".

Jachty z KPO to nowe ośmiorniczki? 'Sprawa ma potencjał'

- Firmy, które miały naprawdę problemy, to część z nich już padła. W związku z tym ci, co przetrwali, to są raczej ci lepsi niż gorsi. Uważam, że kryteria przyznania funduszy, które określił PiS, powinny być jak najszybciej zmienione, bo moim zdaniem z perspektywy wzrostu gospodarczego, są to źle wydane pieniądze - powiedział Petru w "Wywiadzie Politycznym".

Posłuchaj:

Poseł Polski 2050 dodał, że większość wydatków została spożytkowana w sposób niebudzący wątpliwości, natomiast "skrajności, o których słyszymy, są nie tyle spektakularne, ile niezgodne ze zdrowym rozsądkiem".

- Taka polityka wydaje mi się niewłaściwa i trzeba ją szybko skorygować. Wylało się, i dobrze, że to się stało, bo wtedy wiemy, że nie tak powinny być wydawane środki publiczne. Pamiętajmy, że są publiczne, czyli nasze wspólne - dodał rozmówca Karoliny Lewickiej.

Prowadząca "Wywiad Polityczny" zapytała, czy minister Funduszy i Polityki Regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz za aferę z KPO zapłaci stołkiem. Ryszard Petru odparł, że jest daleki od wydawania wyroków.

Spór w sprawie KPO. Pełczyńska Nałęcz odpowiada byłej szefowej PARP

- Musimy ocenić skalę, pokazać ją Polakom, przeprosić i skorygować te kryteria, a co do decyzji personalnych, to jeszcze bym jednak pani minister nie skreślał - stwierdził.

Gość TOK FM zaapelował, żeby nie oceniać krytycznie przedsiębiorców, którzy chcieli przetrwać trudny czas. Dodał, że większość z nich złożyła poprawne wnioski i dlatego otrzymała dotację.

- Chyba że ktoś działał w celu wyłudzenia. Można wyłudzić kawalerkę, można wyłudzić dotację. To jest bardzo podobny mechanizm. Niby wszystko jest, ale jednak niesmak zostaje - skwitował Ryszard Petru.