Afera z pieniędzmi z KPO. Petru ironizuje: Można wyłudzić kawalerkę, można wyłudzić dotację
- Wydatki z Krajowego Planu Odbudowy, które miały zostać użyte "w sposób wątpliwy" zostaną zbadane przez europejskich prokuratorów;
- Największe wątpliwości budzą środki, które otrzymali przedsiębiory z branży HoReCa, czyli hotelarsko-gastronomicznej:
- Premier Donald Tusk zapowiedział, że wszystkie nieprawidłowości zostaną wyjaśnione, a on sam nie wyklucza, że posypią się głowy osób za to odpowiedzialnych;
- W ocenie gościa TOK FM Ryszarda Petru przedsiębiorcy po prostu korzystali i składali wnioski zgodnie z kryteriami określonymi jeszcze przez poprzedników;
- - Wydaje mi się, że to jest niewłaściwa polityka, którą jak najszybciej trzeba skorygować - zaznaczył Petru.
Nie opadł jeszcze kurz po tym, kiedy światło dzienne ujrzały informacje o jachtach, solariach i ekspresach do kawy, które część przedsiębiorców z branży hotelarsko-gastronomicznej zakupiła dzięki dotacjom z Krajowego Planu Odbudowy. Premier Donald Tusk już zapowiedział, że wszystkie nieprawidłowości zostaną dogłębnie wyjaśnione, a urzędnicy, którzy zawinili, pożegnają się ze swoimi stanowiskami. Co więcej, sprawę wydatków bada też europejska prokuratura.
O aferę z pieniędzmi z KPO pytany był w TOK FM poseł Polski 2050 Ryszard Petru. Jak zaznaczył, wsparcie dla branży hotelarsko-gastronomicznej miało sens w trakcie pandemii i bezpośrednio po niej, bo "firmy ledwo zipały i powinny dostać wsparcie, by przetrwać ten trudny okres, ale wówczas pieniądze nie mogły być wypłacane, bo poprzednia ekipa rządząca (PiS - red) blokowała wypłaty".
Jachty z KPO to nowe ośmiorniczki? 'Sprawa ma potencjał'
- Firmy, które miały naprawdę problemy, to część z nich już padła. W związku z tym ci, co przetrwali, to są raczej ci lepsi niż gorsi. Uważam, że kryteria przyznania funduszy, które określił PiS, powinny być jak najszybciej zmienione, bo moim zdaniem z perspektywy wzrostu gospodarczego, są to źle wydane pieniądze - powiedział Petru w "Wywiadzie Politycznym".
Posłuchaj:
Poseł Polski 2050 dodał, że większość wydatków została spożytkowana w sposób niebudzący wątpliwości, natomiast "skrajności, o których słyszymy, są nie tyle spektakularne, ile niezgodne ze zdrowym rozsądkiem".
- Taka polityka wydaje mi się niewłaściwa i trzeba ją szybko skorygować. Wylało się, i dobrze, że to się stało, bo wtedy wiemy, że nie tak powinny być wydawane środki publiczne. Pamiętajmy, że są publiczne, czyli nasze wspólne - dodał rozmówca Karoliny Lewickiej.
Prowadząca "Wywiad Polityczny" zapytała, czy minister Funduszy i Polityki Regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz za aferę z KPO zapłaci stołkiem. Ryszard Petru odparł, że jest daleki od wydawania wyroków.
Spór w sprawie KPO. Pełczyńska Nałęcz odpowiada byłej szefowej PARP
- Musimy ocenić skalę, pokazać ją Polakom, przeprosić i skorygować te kryteria, a co do decyzji personalnych, to jeszcze bym jednak pani minister nie skreślał - stwierdził.
Gość TOK FM zaapelował, żeby nie oceniać krytycznie przedsiębiorców, którzy chcieli przetrwać trudny czas. Dodał, że większość z nich złożyła poprawne wnioski i dlatego otrzymała dotację.
- Chyba że ktoś działał w celu wyłudzenia. Można wyłudzić kawalerkę, można wyłudzić dotację. To jest bardzo podobny mechanizm. Niby wszystko jest, ale jednak niesmak zostaje - skwitował Ryszard Petru.