,
Obserwuj
Polityka

Kto po Nawrockim? "Zanosi się na pat Instytucie Pamięci Narodowej"

PAP
1 min. czytania
13.08.2025 07:30
"Szykuje się pat w Instytucie Pamięci Narodowej. Do wyboru prezesa niezbędny jest polityczny konsensus. O ten będzie trudno" - informuje w środowym wydaniu "Rzeczpospolita".
|
|
fot. Pawel Wodzynski / East News

Po wygranej wyborczej Karola Nawrockiego trzeba wybrać nowego szefa Instytutu Pamięci Narodowej. IPN - jak przypomina "Rzeczpospolita" - to "500 mln zł budżetu, ok. 2500 pracowników, 11 oddziałów i 7 delegatur, 93 552 metry bieżące akt (dzięki digitalizacji to już 126 mln plików cyfrowych)". Dziennik ocenił, że "Instytut Pamięci Narodowej zapada się pod własnym ciężarem". "Na dodatek nie jest przestrzenią pluralistycznej debaty historycznej. Ale dyskusja o jego misji i kształcie wymagałaby konsensusu" - czytamy.

Gazeta wskazuje, że bez ponadpartyjnego porozumienia nie zostanie też wybrany nowy szef IPN: odkąd Karol Nawrocki opuścił urząd, kolegium – zgodnie z ustawą – ma 30 dni na ogłoszenie konkursu. To ono wyłoni zwycięzcę, ale potrzebna jest również zgoda Sejmu i Senatu. Gazeta zwraca uwagę, że podczas gdy w kolegium decydującą większość ma PiS, w parlamencie – koalicja rządząca.

"Zanosi się więc na pat" - podkreśla "Rzeczpospolita" i przypomina, że obecnie Instytutem kieruje "namaszczony" przez Nawrockiego dr hab. Karol Polejowski. 

Nawrocki 'zachowuje się jak gwiazda rocka'. Tak minął pierwszy tydzień jego prezydentury

W artykule czytamy, że "w 2021 rok, kiedy stanowisko obejmował Nawrocki, doszło do wymiany: prezes IPN za rzecznika praw obywatelskich". "Teraz krajobraz polityczny jest inny. PiS nie odpuści. Ale czy PSL ulegnie? Nawet jeśli, to wciąż będzie brakować większości w Senacie" - zauważa "Rzeczpospolita".

Posłuchaj podcastu!