Tusk zadowolony po Radzie Gabinetowej. "Całkiem udana próba"
Moc wiatraków lądowych zostanie zwiększona niezależnie od prezydenckiego weta - poinformował Donald Tusk po posiedzeniu Rady Gabinetowej. Premier dodał, że miał dziś możliwość "wyprowadzenia prezydenta z błędu". Prezydent z premierem mieli umówić się na "bardziej systematyczny, dyskretny kontakt".
Donald Tusk, tuż przed wylotem do Mołdawii, skomentował dzisiejsze posiedzenie Rady Gabinetowej. Prezes Rady Ministrów zapewnił, że jest zadowolony ze spotkania. - Szukamy wspólnych pól działania z prezydentem Nawrockim dla dobra Polski - oświadczył premier.
- Cieszę się, że dzisiaj była bezpośrednia możliwość wyprowadzenia Pana Prezydenta z błędu w wielu kwestiach. Jako, że debiutuje on w tej roli, to moją rolą jest dostarczenie mu kompetentnych informacji na temat stanu Polski - stwierdził Donald Tusk. - Wszędzie tam, gdzie uda się zbudować wspólną przestrzeń i współdziałanie na rzecz Polski, to traktujmy to jak coś bezcennego w polskiej polityce - dodał premier.
Tusk zapewnił, że z prezydentem nadal będzie szukał tych wspólnych pól działania. - Dzisiejsza Rada Gabinetowa była kolejną i moim zdaniem całkiem udaną tego próbą - dodał premier.
Kiedy kolejne spotkanie Tusk-Nawrocki?
Premier Donald Tusk poinformował, że spotkają się z prezydentem Karolem Nawrockim jeszcze przed jego wjazdem do Stanów Zjednoczonych, by "omówić jeszcze ewentualne szczegóły". Wizyta prezydenta Nawrockiego w Waszyngtonie zaplanowana jest na 3 września.
Na środowym briefingu po posiedzeniu Rady Gabinetowej premier podkreślił, że "rząd prowadzi politykę zagraniczną, prezydent reprezentuje państwo polskie na zewnątrz, co oznacza, że rząd w sytuacjach, które tego wymagają, daje takie instrukcje i rekomendacje prezydentowi". Dodał, że taka rekomendacja została przygotowana przed przyszłotygodniową wizytą prezydenta w USA.
- Ustaliliśmy także z prezydentem Nawrockim, że znajdziemy też na pewno jeszcze czas dla siebie i spotkamy się na pewno jeszcze przed wjazdem pana prezydenta do Stanów Zjednoczonych, żeby omówić jeszcze ewentualne szczegóły - powiedział. Mówiąc o relacjach z prezydentem w kwestii polityki zagranicznej, premier ocenił, że dostrzega "raczej dobrą wolę". Podkreślił m.in. zbieżność w kwestii zacieśniania relacji z krajami bałtyckimi. Premier zaznaczył, że współpraca międzynarodowa będzie "oczkiem w głowie". - Jesteśmy umówieni z panem prezydentem na systematyczny kontakt, taki bardziej dyskretny i w cztery oczy, i będziemy koordynowali politykę międzynarodową z najlepszą wolą - oświadczył Tusk.
Prąd z wiatraków popłynie "tak czy inaczej"
Szef rządu ogłosił, że rząd przygotował rozporządzenie ws. energii wiatrowej. - Niezależnie od weta prezydenckiego zwiększymy moc wiatraków lądowych - stwierdził Tusk. - Chcemy i musimy mieć tańszą energię. To nie tylko kwestia budżetów polskich rodzin, ale rozwoju całej polskiej gospodarki. Tak po prostu jest, że lądowe wiatraki dają możliwość najszybszego i najtańszego uzupełnia zapotrzebowania energetycznego - wytłumaczył premier.
- Jest weto prezydenckie, przygotowaliśmy już rozporządzenie, i bez ustawy, niezależnie od weta prezydenckiego, zwiększymy moc wiatraków lądowych, przede wszystkim przez tak zwany repowering. Czyli te lokalizacje, które już są, tam będziemy wymieniali wiatraki, to będą dużo wydajniejsze turbiny - powiedział premier podczas briefingu. Dodał, że tam, gdzie uproszczone przepisy środowiskowe pozwolą, zostaną postawione wyższe maszty. Tusk zaznaczył, że prąd z wiatraków popłynie "tak czy inaczej". Dodał, że o konkretnych rozwiązaniach, które mają pozwolić na zwiększenie mocy wiatraków, "jeszcze dzisiaj" mają informować minister klimatu Paulina Hennig-Kloska i minister energii Miłosz Motyka.
Budżet będzie przyjęty w czwartek. "Kawa na ławę"
Premier Donald Tusk zapowiedział, kiedy zostanie przyjęty budżet. Dodał, że obecnie jeszcze trwają prace nad szczegółami budżetu. - W czwartek o godzinie 14, jeśli dobrze pamiętam, przyjmiemy projekt budżetu. I wszystko kawa na ławę będzie jasne i czytelna, ponieważ jeszcze prace trwają w tej chwili, to nie chcę wyprzedzać spraw - powiedział w środę podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk, pytany o poziom deficytu budżetu państwa w przyszłym roku. - Muszę być lojalny w stosunku do ministra finansów, on dzisiaj kończy pracę nad szczegółami budżetu - dodał.
Premier był dopytywany o to, czy w koalicji pojawiły się tarcia, dotyczące budżetu.
- Tarć nie ma w ogóle, są potrzeby, oczywiście każdy resort chciałby więcej, bo reprezentuje ludzkie interesy i ludzkie potrzeby, ale atmosfera jest bardzo dobra - powiedział Donald Tusk.
Zgodnie z procedurą budżetową przedstawioną na stronie resortu finansów, w sierpniu MF ma opracować i przesłać rządowi wstępny projekt budżetu a następnie przekazać go do zaopiniowania Radzie Dialogu Społecznego. Na uchwalenie ostatecznego projektu ustawy budżetowej na kolejny rok i przedłożenie go wraz z uzasadnieniem do Sejmu Rada Ministrów ma czas do 30 września. Zgodnie z konstytucją budżet powinien trafić do prezydenta do podpisu w ciągu 4 miesięcy od dnia przekazania Sejmowi projektu ustawy budżetowej. Jeżeli tak się nie stanie, prezydent może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu. Ustawa zasadnicza przewiduje, że prezydent podpisuje budżet w ciągu siedmiu dni.