,
Obserwuj
Polityka

Zełenski upomniał Europę. Czy dojdzie do refleksji w UE?

oprac. MZ
2 min. czytania
26.01.2026 18:51

Wołodymyr Zełenski w Davos wyraził rozczarowanie działaniami i postawą krajów Unii Europejskiej wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę. Ukraiński przywódca wypomniał zbyt małe zaangażowanie w pomoc militarną Ukrainie, zwrócił uwagę również na brak jedność wewnątrz samej Unii. Co jego przemówienia mówi o UE i światowej dyplomacji? 

fot. FABRICE COFFRINI/AFP/East News

Prezydent Wołodymyr Zełenski mówił w Davos, że Europa traci czas w obliczu rosyjskiej agresji, a brak zdecydowanych działań grozi jej utratą realnego wpływu na własne bezpieczeństwo. Wymienił m.in. brak postępów w sprawie pociągnięcia Rosji do odpowiedzialności karnej za agresję, nadmierne poleganie na Stanach Zjednoczonych oraz brak własnych, zjednoczonych zdolności obronnych.

– Europa lubi dyskutować o przyszłości, ale unika działań dziś – tych, które decydują o tym, jaka ta przyszłość będzie – powiedział.

- [Zełenski] dał krytyczny ogląd Unii Europejskiej. Ale nie mam też wrażenia, żeby ta diagnoza nie była podzielana wewnątrz Europy. Myślę, że państwa europejskie w tej sferze bezpieczeństwa przechodzą głęboki proces refleksji, paradoksalnie dzięki Donaldowi Trumpowi. Gdyby nie jego presja, jego zachowanie, to nie doszłoby do pewnego przełomu jeżeli chodzi o finansowanie obronności, o wydatki państw europejskich NATO na bezpieczeństwo - mówił w “Wywiadzie Politycznym” w TOK FM dr Adam Eberhardt - zastępca dyrektora Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak dodał, nie tak łatwo jednak tę niezależności strategiczną stworzyć. - Bez Stanów Zjednoczonych Unia Europejska nie dysponuje potencjałem obronnym. A nawet jeżeli byśmy stworzyli tę niezależność to dobrym, roztropnym działaniem jest pielęgnować relacje tranatlantyckie, ponieważ potrzebujemy ich, szczególnie my na wschodniej flance NATO - ocenił rozmówca Karoliny Lewickiej.

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM