Minister Żurek popełnił wykroczenie? "Nie no, gdzie? Pani była jeszcze daleko"
"Jeżeli miało miejsce wykroczenie, nie uchylam się od odpowiedzialności" - oświadczył minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, odnosząc się do sporu o to, czy ustąpił pierwszeństwa pieszej na przejściu.
Co zrobił minister Żurek?
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek był gościem programu "Duży w maluchu" na YouTube. Rozmowa - jak sugeruje nazwa - odbywała się we Fiacie 126. W pewnym momencie widać, jak kierujący - czyli minister Żurek - przejeżdża przez przejście dla pieszych.
Prowadzący rozmowę ostrzega: "Proszę uważać", po czym dodaje: "Przejechał pan prawie po tej pani". "Nie no, gdzie? Pani była jeszcze daleko" - odparł minister sprawiedliwości, zapewniając, że "naprawdę jeździ bardzo bezpiecznie".
Nagranie wywołało lawinę komentarzy w mediach społecznościowych. "Minister sprawiedliwości za kierownicą nie ustąpił pieszej na przejściu. Albo dostanie mandat i 15 punktów, albo... trzeba anulować mandaty tysiącom kierowców w Polsce" - napisał Łukasz Zboralski, dziennikarz i ekspert od bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Minister Żurek popełnił wykroczenie? "Nie uchylam się od odpowiedzialności"
Głos zabrał sam zainteresowany. "Zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym obowiązują wszystkich. Ostateczna ocena należy jednak do Policji. Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Jeżeli miało miejsce wykroczenie, nie uchylam się od odpowiedzialności" - napisał w mediach społecznościowych. W rozmowie z Onetem Żurek podał też, że ma "swoją ocenę tej sytuacji oraz pewnego teatralnego zachowania prowadzącego wywiad".
Jak wyglądaj w tej sprawie przepisy o ruchu drogowym? Zgodnie z prawem pieszy znajdujący się na przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem. Nieustąpienie pierwszeństwa to wykroczenie, za które grozi 15 punktów karnych i 1500 złotych mandatu.
Co ciekawe - minister Waldemar Żurek w poniedziałek miał konferencję prasową ws. bezpieczeństwa ruchu drogowego. Przekonywał, że "państwo nie może być bezradne" wobec recydywistów na drogach. - Społeczeństwo ma prawo domagać się kar adekwatnych do popełnionego czynu. Osoby wielokrotnie łamiące zakazy prowadzenia pojazdów to grupa najbardziej niebezpiecznych uczestników ruchu drogowego - podkreślił minister.
Źródło: Onet, X.com, "Duży w maluchu", PAP