,
Obserwuj
Polska

Były szef KRRiT zatrzymany przez CBA. Kim jest Maciej Ś.?

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
5 min. czytania
14.07.2026 12:39

Maciej Ś. został zatrzymany przez CBA. Pod lupą śledczych nie znalazła się jednak jego działalność w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji,  której był przewodniczącym, a w Polskiej Fundacji Narodowej. O co chodziło w kampanii "Sprawiedliwe sądy" i co wiadomo o Macieju Ś.? Przypominamy jego najgłośniejsze "dokonania".

Maciej Ś.
Maciej Ś.
fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • kim jest Maciej Ś.;
  • jaki jest powód zatrzymania Macieja Ś. przez CBA;
  • o co chodziło w kampanii "Sprawiedliwe sądy";
  • z czego zasłynął Maciej Ś. jako przewodniczący KRRiT;
  • dlaczego zawnioskowano o pociągnięcie Macieja Ś. przez Trybunałem Stanu.

"Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali dwóch byłych członków Polskiej Fundacji Narodowej: 64-letniego Macieja Ś. i 63-letniego Cezarego J." - poinformował we wtorek rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Tym pierwszym z wymienionych jest - jak ustaliła PAP - Maciej Ś.

Dobrzyński przekazał też, że śledztwo jest prowadzone w sprawie nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w 2017 roku przez członków zarządu Polskiej Fundacji Narodowej w związku z finansowaniem kampanii medialnej "Sprawiedliwe sądy", czym wyrządzono fundacji szkodę majątkową w wielkich rozmiarach w kwocie nie mniejszej niż 8,4 mln zł. Dodał, że po przeszukaniach i zabezpieczeniach, które prowadzą agenci, zatrzymani mężczyźni zostaną przewiezieni do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie.

Kampania "Sprawiedliwe sądy". O co tam chodziło?

Kampania "Sprawiedliwe sądy" w zamyśle jej autorów miała przybliżyć polskiej i zagranicznej opinii publicznej cele i szczegóły reformy sądownictwa w Polsce. W jej ramach na ulicach polskich miast ustawiono billboardy z hasłami: "Niech zostanie tak jak było. Czy na pewno tego chcesz?". "Tak jest: sędziowie o sobie 'nadzwyczajna kasta'. Tak będzie: sędziowie, jak wszyscy obywatele - gdy łamią prawo, ponoszą odpowiedzialność".

Uruchomiono też strony internetowe m.in. na temat założeń reformy wymiaru sprawiedliwości. Można tam było przeczytać o potrzebie przyspieszenia postępowań sądowych i zapewnieniu równości "wszystkich wobec prawa".

"Ryba psuje się od głowy - nie będzie realnej naprawy wymiaru sprawiedliwości bez zmian organizacyjnych i personalnych w Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym" - pisano w jednej z zakładek na e-stronie "Sprawiedliwe i niezawisłe sądy".

Redakcja poleca

Kim jest Maciej Ś.?

O samym Macieju Ś. napisano już wiele, głównie w kontekście jego działalności w roli przewodniczącego KRRiT oraz sporach w mediami, w tym z TOK FM. Co o nim wiemy?

Maciej Sergiusz Ś. urodził się 29 lipca 1962 roku w Warszawie. Jego stryjecznym dziadkiem był Ignacy Świrski - biskup siedlecki w latach 1946-1968, który podczas II wojny światowej prowadził na Wileńszczyźnie akcję pomocy prześladowanym Żydom.

Maciej Ś. wykształcenie zdobywał na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytecie Wisconsin w Milwaukee oraz Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania im. L. Koźmińskiego w Warszawie. Po studiach został dyrektorem szkoły podstawowej w jednej ze wsi na Suwalszczyźnie. W latach 80. i 90. działał jako przedsiębiorca, m.in. w branży teleinformatycznej i marketingowej. Później związał się z mediami - w Polskiej Agencji Prasowej najpierw był członkiem zarządu, potem członkiem rady nadzorczej, kończąc na stanowisku jej przewodniczącego.

W 2012 roku wraz z Józefem Orłem założył organizację pozarządową Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom. Jej główny cel to podejmowanie działań prawnych przeciwko autorom publikacji zniesławiających Polskę (np. używającym sformułowań "polskie obozy zagłady"). "Działalność RDI wypełniła niszę związaną z brakiem organizacji pozarządowej, która miałaby tak istotny potencjał w obronie prawdy o Polsce" - czytamy na stronie organizacji. Ś. jest też członkiem prawicowego dyskusyjnego klubu politycznego Klubu Ronina.

W kontekście Macieja Ś. często pojawia się określenie "talib PiS". Skąd ono się wzięło? Ś. nazwał tak sam siebie latem 2010 roku, gdy pod Pałacem Prezydenckim trwał spór o krzyż smoleński. "Jestem talibem, bo tak jak prawdziwi talibowie jestem przywiązany do mojej wiary i tradycji, fundamentu polskiej cywilizacji" - pisał wówczas.

W 2013-2015 był ekspertem i rzecznikiem zespołu ekspertów Piotra Glińskiego, a później jego doradcą. W latach 2017-2018 był członkiem zarządu Polskiej Fundacji Narodowej, odpowiedzialnym za program komunikacji strategicznej w USA.

Redakcja poleca

Maciej Ś. i walka z TOK FM. Poszło o podręcznik do HiT

We wrześniu 2022 roku z rekomendacji Maciej Ś. PiS został wybrany na członka KRRiT na sześcioletnią kadencję, w październiku zaś na jej przewodniczącego. W tym czasie zasłynął wieloma kontrowersyjnymi działaniami. Nałożył, chociażby na stację TVN ponad 142 tys. zł kary za emisję reportażu o ojcu Tadeuszu Rydzyku "29 lat bezkarności. Fenomen ojca Tadeusza". Według Ś. materiał zawierał treści dyskryminujące i nawołujące do nienawiści.

Ś. ukarał także Radio TOK FM karą 80 tys. złotych za krytyczną audycję o podręczniku "Historia i teraźniejszość" autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego. Warto dodać, że w tym samym czasie trwał proces rekoncesyjny TOK FM, przez wiele miesięcy przedłużany przez regulatora, a sformułowanie poważnie brzmiących, choć bezpodstawnych zarzutów mogło potencjalnie utrudniać odnowienie koncesji, a nawet stanowić pretekst do jej odebrania. Ostatecznie TOK FM wygrało ze Ś. w sądzie i kara została uchylona.

W marcu 2025 roku dziennikarz TOK FM Maciej Kluczka ujawnił, że Maciej Ś. pojechał do USA na inaugurację Donalda Trumpa za pieniądze KRRiT. Chodziło o kwotę nawet 50 tysięcy złotych. Zawiadomienie do prokuratury, Najwyższej Izby Kontroli i Rzecznika Finansów Publicznych w sprawie podróży szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji złożyła Fundacja Basta. Jak mówił w TOK FM prezes zarządu fundacji - Bart Staszewski, "nie trzeba jechać do Stanów Zjednoczonych za pieniądze podatników", żeby spotkać się z przedstawicielami organizacji, które bronią wolności słowa. A tak właśnie KRRiT tłumaczyła podróż Ś.

W lipcu 2025 r. członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji odwołali Macieja Ś. z funkcji przewodniczącego. Decyzję uzasadniono "troską o rzetelne wypełnianie konstytucyjnych obowiązków KRRiT zagrożone przez działania koalicji rządzącej w Sejmie RP".

W ten sposób KRRiT nawiązała do głosowania w Sejmie nad wnioskiem o pociągnięcie Ś. do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu. Zarzucono mu m.in. blokowanie około 300 mln złotych z abonamentu dla publicznego radia i telewizji. Zarzuty obejmowały także blokowanie koncesji dla nadawców prywatnych (Radia TOK FM, Radia ZET, TVN, TVN24). Wnioskodawcy, czyli grupa 185 posłów, którzy wniosek w sprawie złożyli w maju 2024 roku, zarzucili szefowi KRRiT również to, że nie wykonywał badań statystycznych dotyczących oglądalności stacji telewizyjnych w Polsce.

Szczegóły na temat życia prywatnego Macieja Ś. nie są szeroko znane. Wiadomo, że ma żonę - to ona potwierdziła informację o jego zatrzymaniu przez CBA na antenie telewizji wPolsce24.

Ś. w niektórych kręgach jest też znany jako poeta. Na swoim koncie ma kilka zbiorów wierszy - ich tytuły to "Rozszczepienie świata", "Tryptyk Salamiński" i "Znajdź i Zniszcz". "Nie wierzę w sztukę dla sztuki. Nie wierzę też w poezję, która pragnie tylko piękna. Piękno mnie nie interesuje, jeśli nie rodzi się z prawdy. A prawda objawia się nie wtedy, gdy ją głosimy - lecz wtedy, gdy jesteśmy jej posłuszni. Poezja to akt posłuszeństwa wobec tego, co większe ode mnie - wobec światła, którego nie rozumiem, ale które mnie woła" - pisze Maciej Ś. na swojej stronie internetowej.

Posłuchaj:

Weszła w życie wyczekiwana ustawa anty-SLAPP, która ma za zadanie chronić dziennikarzy, aktywistów, a także zwykłych mieszkańców przed absurdalnymi i wyczerpującymi procesami sądowymi. Marzena Błaszczyk z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska tłumaczy, że celem takich pozwów wcale nie jest wygrana w sądzie, lecz finansowe i psychiczne zniszczenie krytyków oraz wywołanie paraliżującego "efektu mrożącego".

- Pragnę wierzyć w niezależność pracy prokuratury - tak w TOK FM poseł KO Patryk Jaskulski skomentował umorzenie śledztwa w sprawie tzw. dwóch wież. - Nie doszły do mnie takie sygnały, choć faktycznie minister Żurek po ośmiu latach rządów [PiS-u - przyp. red.] i deformy wymiaru sprawiedliwości ma dziś ręce pełne roboty - komentował poseł KO Patryk Jaskulski. Wiceprzewodniczący Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka stwierdził, że Waldemar Żurek sukcesywnie wywiązuje się z obowiązków. Do sukcesów ministra zaliczył m.in. uzdrowienie Krajową Rady Sądownictwa.

Źródło: TOK FM, tokfm.pl, swirski.info, PAP, Onet