,
Obserwuj
Polska

Dziecko też ma prawo do nudy. Eksperci apelują do rodziców

5 min. czytania
31.05.2026 07:00

Tenis, angielski, robotyka, basen, chór. Coraz więcej dzieci ma grafik wypełniony od rana do wieczora. - Nie za bardzo mają dziś czas na nudę, a to błąd - mówi psycholożka Marta Szczodrak z Centrum Pomocy Dzieciom w Lublinie. 

Wiele dzieci ma za dużo zajęć dodatkowych
Wiele dzieci ma za dużo zajęć dodatkowych
fot. Marek BAZAK/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy nuda jest dzieciom potrzebna?
  • Jak podchodzić do zajęć dodatkowych dla dzieci?
  • Czym jest program GADKI przygotowany przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę?

Czy nuda jest dzieciom potrzebna? - Żeby odpowiedzieć na to pytanie, warto się cofnąć do swojego dzieciństwa i przypomnieć sobie, jak to było. Czy to był wartościowy czas, gdy biegaliśmy z kolegami, mieliśmy przyjaciół, wspólne zabawy, czas na granie w piłkę? Bo dziś bywa z tym różnie - mówi Marta Szczodrak z Centrum Pomocy Dzieciom w Lublinie.

Nie brakuje dzieci, których grafik - już od najmłodszych lat - jest szczelnie wypełniony. Tenis, szachy, robotyka, chór, programowanie, malarstwo, do tego oczywiście angielski, hiszpański czy włoski. Wszystko to powoduje, że dziecko niejednokrotnie od rana do wieczora jest poza domem. Szóstoklasista Błażej z Lublina przyznaje nam, że najgorszy jest u niego czwartek. Najpierw ma prywatny angielski, potem szkołę, basen, chór i trening w piłkę nożną. - To prawda, wracam do domu zmęczony. Ale dziś nie chciałbym niczego zmieniać. Lubię te zajęcia, na które chodzę - podkreśla. Zastanawia się nawet nad dołożeniem sobie jeszcze jednych - kajakarstwa. - Są dzieci, które godzinami siedzą w tablecie czy w komórce i grają. Dla mnie to strata czasu. Ktoś powie, że ja się męczę? Pewnie trochę tak, ale wolę zmęczyć się na boisku niż przed komputerem - dodaje nastolatek. 

Franio to czwartoklasista. Chodził na szachy, piłkę nożną i angielski. - Nie chciał chodzić i wypisaliśmy go - opowiada jego mama. Razem z mężem wyszli z założenia, że dziecka nie można do niczego zmuszać. - Widzę czasami, że zmęczony wraca po szkole. Bywa, że nawet w ciągu dnia zasypia - przyznaje kobieta. Zmniejszenie liczby zajęć przyniosło też inne korzyści. - Franek ma czas spotkać się z kolegami. Teraz, wiosną, bardzo często idzie na boisko pograć w piłkę, strzela gole i jest z siebie dumny - cieszy się jego mama. - Gdy przyjdzie i powie, by go na coś zapisać, zrobimy to. Ale nie chcę, by było tak, jak z jego kolegą, który bał się powiedzieć rodzicom, że nie chce chodzić na karate. A gdy nas odwiedzał, to prawie płakał z tego powodu. W końcu porozmawiałam z jego mamą - dodaje nasza rozmówczyni. 

Dziecko ma prawo do wypoczynku

Jak pokazują badania, 69 proc. młodych respondentów z różną częstotliwością chodzi po lekcjach na dodatkowe zajęcia. Regularnie robi to 38 proc. badanych uczniów. Częściej korzystają z nich dziewczyny niż chłopcy oraz uczniowie szkół podstawowych niż ponadpodstawowych. Nastolatki w szkołach uczestniczą głównie w zajęciach sportowych, tanecznych, śpiewają w chórze czy chodzą na dodatkowe lekcje z przedmiotów obowiązkowych.

Część rodziców zmusza dzieci do takich aktywności. Przekonują, że warto korzystać, skoro są możliwości. Argumentują, że wielostronny rozwój przydaje się potem w dorosłym życiu. I nie trafiają do nich argumenty, że dzieci też mają prawo odpocząć. Jedną z takich historii opisuje raport Rzeczniczki Praw Dziecka zatytułowany "Perspektywa (dla) dzieci i młodzieży. Stan realizacji praw dziecka w Polsce". Opisuje m.in. przykładową historię Wojtka.

"Trzynastoletni Wojtek, choć jest dobrym uczniem, prawie codziennie po szkole chodzi na korepetycje z różnych przedmiotów. Nie ma przez to czasu dla siebie. Poskarżył się rodzicom, że nie ma już siły, lecz oni zdenerwowali się i powiedzieli mu, że musi się uczyć, żeby w przyszłości dostać się do dobrego liceum" - czytamy w raporcie. Jego autorzy dowodzą, że prawo dziecka do czasu wolnego - a także wypoczynku oraz zabawy - jest gwarantowane przez Konwencję o Prawach Dziecka (art. 31) na równi z dostępem do edukacji i nie powinno być dyskredytowane czy ignorowane.

"Nakładanie nastolatkom przez dorosłych wymagań przekraczających ich możliwości narusza nie tylko to prawo. Jest także formą przemocy, od której życie dziecka powinno być wolne" - czytamy w dokumencie. 

Redakcja poleca

"Wśród powodów nakładania przez rodziców nadmiernych wymagań nastolatki i ich wychowawcy wymieniają przenoszenie niespełnionych ambicji dorosłych na dzieci. Rodzice często chcą, by potomstwo osiągnęło sukcesy - edukacyjne i zawodowe - które dla nich były niedostępne, a których pragnęli. Takie aspiracyjne podejście niekoniecznie pokrywa się jednak z osobistymi ambicjami nastolatków, którzy chcieliby rozwijać się w kierunkach i w stopniu wybranym przez siebie" - piszą eksperci.

- Nuda jest dzieciom niezbędna do tego, żeby młody człowiek umiał kształtować umiejętności społeczne, a także swoją kreatywność i umiał ją wykorzystywać. Nie tylko w odpowiedzi na konkretne zadania, ale też w odpowiedzi na sytuacje, które są nieprzewidywalne. Dzięki temu staje się bardziej elastyczny w myśleniu i uczy się, jak samodzielnie rozwiązywać różne codzienne trudności. Uczy się również prosić o pomoc, jeżeli tej pomocy faktycznie potrzebuje. A to niezwykle ważne - mówi psycholożka Marta Szczodrak. - Wiemy, że dzisiejszy świat pędzi. Mamy społeczeństwo informacyjne i rodzice dostają bardzo dużo informacji. Czytają czy słyszą o tym, co powinni albo czego nie; jak wychowywać dzieci, na co im pozwalać, na co zapisać, by w przyszłości nie byli gorsi od innych. Jest duża presja i niektórzy temu ulegają - dodaje nasza rozmówczyni. 

- Natomiast warto - mimo wszystko - starać się być w zgodzie ze sobą i z potrzebami naszych dzieci. Warto zapytać o zdanie tego młodego człowieka, nawet takiego, który ma kilka lat. Jeżeli on odmawia chodzenia na jakieś zajęcia, to należy się temu przyjrzeć i zastanowić. Może za dużo? Może to dziecko potrzebuje posiedzieć w piaskownicy? Jeżeli chodzi o nastolatków, to kluczowe jest podejście: "nic o nich bez nich". My - dorośli - mamy prawo i obowiązek pokazywać świat, różne alternatywy, natomiast my za naszych młodych ludzi nie przeżyjemy życia i to oni będą musieli samodzielnie różne decyzje podejmować - mówi dalej Marta Szczodrak.

"Kluczowa jest nasza uważność i gotowość do rozmowy z dzieckiem''

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę również podkreśla, że kluczowe jest wsłuchiwanie się w głos dzieci. Nie chodzi o codzienne pytania rodziców: "Jak tam w szkole?" czy "Co zjesz?", ale wsłuchanie się w potrzeby dziecka, jego problemy i troski. Eksperci Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę zachęcają, aby tegoroczny Dzień Dziecka był nie tylko czasem prezentów. To również okazja do spokojnych, uważnych rozmów o bezpieczeństwie i emocjach.

- Najważniejszym prezentem, jaki możemy dać dziecku, jest nasza uważność i gotowość do rozmowy. To ona buduje poczucie bezpieczeństwa i daje dziecku siłę, by mówić o tym, co dla niego ważne, również w sytuacjach zagrożenia - mówi Marta Skierkowska, prezeska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Fundacja przygotowała tzw. program GADKI - z podpowiedziami dla dorosłych. Zasady GADKI pomagają dzieciom rozumieć swoje granice i reagować w sytuacjach trudnych:

G - Gdy mówisz ''nie'', to znaczy ''nie'' - dziecko ma prawo stawiać granice i odmówić, gdy coś jest dla niego niekomfortowe.

A - Alarmuj, gdy potrzebujesz pomocy - dziecko powinno wiedzieć, że zawsze może poprosić o wsparcie zaufaną osobę.

D - Dobrze zrobisz, mówiąc o tajemnicach, które Cię martwią - nie wszystkie tajemnice są dobre, te trudne warto ujawniać.

K - Koniecznie pamiętaj, że Twoje ciało należy do Ciebie - dziecko ma prawo do swoich granic i prywatności.

I - Intymne części ciała są szczególnie chronione - wymagają szczególnej ochrony i szacunku.

- Program GADKI pokazuje, że profilaktyka zaczyna się od prostych słów i codziennych chwil. To właśnie w zwykłych rozmowach dzieci uczą się, że mogą zaufać dorosłym i szukać u nich wsparcia - podsumowuje koordynatorka projektu GADKI, Katarzyna Poniatowska z fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Quiz: Ważne wydarzenia polityczne mijającego tygodnia. Sprawdź, czy je pamiętasz

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    1/10 "Karolu Nawrocki, popełniłeś straszny błąd" - napisał jeden z polityków w reakcji na powołanie Zbigniewa Kapińskiego na stanowisko I prezesa SN. Który?

    Źródło: TOK FM